Czarnek, ty cnoto niewieścia

  Jeśli w polskich szkołach zaczną uczyć cnót niewieścich, to chyba nadejdzie czas na poważne działania. Na razie trzeba się przygotować finansowo na te ciężkie dni, bo nowoczesna broń i szkolenia armii kosztują dużo w obecnych czasach. Hi, hi, hi …

  Polska jest w szeregu działań pisowskiego rządu prowadzona w kierunku izolacji, zamknięcia i katotalibanu. Wiemy już od wczoraj, że prawo europejskie nie będzie przestrzegane, natomiast prawo stanowione pisowską większością zostanie dostosowane do Katechizmu Kościoła Katolickiego. Hi, hi, hi … Czarnek dostanie więc do rąk możliwość decydowania o życiu i śmierci publicznej setek tysięcy nauczycieli, a przede wszystkim będzie układał przyszłość polskich dzieci. Tragedia.

  Dziki z kukurydzy przekażą obowiązującą wiedzę do szkól i Polska zostanie bastionem wojny cywilizacyjnej z całym Zachodem. Hi, hi, hi … Na tak wykształconych Polaków przez najbliższe dziesięciolecia będą czekały zmywaki w całej Europie, ale i o tę możliwość będziemy musieli prosić, bo za chwilę zamkną znowu przed nami granice.

  Nadzieja na obojętność Europy na cnoty niewieście ministra Czarnka może przez jakiś czas utrzymać przy mocach legislacyjnych „grupę kakao”, ale długo chyba to nie potrwa. Swoją drogą to jest interesujące, że kiedyś słyszało się o „grupie trzymającej władzę”, natomiast teraz słyszy się o „grupie kakao”. Ludzie mają więc wybór: władza albo kakao. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Prawo do bezprawia

  Dzisiaj spotkał się na jawnych rozmowach towarzyskich Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej i wprawdzie nie ogłosił jeszcze wszystkim Polakom swojego „apelu” w kwestii wyższości polskiego prawa nad prawem obcym, ale za kilka dni to zrobi po zakulisowych naradach. Hi, hi …

  Konstytucja polska jest w tej kwestii jednoznaczna i nie wyobrażam sobie rozwiązania prawnego z nią niezgodnego. Polskie ustawy muszą być podporządkowane prawu europejskiemu, natomiast w konstytucji nie ma takich zapisów, które kolidowałyby z prawem europejskim i nikt tego nie mówi. Traktat Unii Europejskiej i sądzący sporne problemy TSUE nie naruszają polskiej konstytucji.

  Zastanawiam się od dawna, czy naprawdę chodzi o wyjście polski z Unii? Politycy PiS może zrozumieli, że nie dostaną nawet złamanego euro od Unii, jeśli nie dostosują się do unijnej praworządności? Nie wiem. Wygląda to dość śmiesznie zwłaszcza po wyroku w sprawie kopalni Turów i nieudanych negocjacjach z Czechami. Wygląda to śmiesznie, ale będzie pewnie bardzo kosztownie, jeśli będziemy kary dzienne płacić od dnia wydania zarządzenia zmykającego kopalnię.

  Wszyscy populiści na świecie mają jeden kłopot: pogodzić swoje obietnice z rzeczywistością. PiS nie różni się niczym od innych populistycznych partii i dlatego ma duże problemy z dostosowaniem się do rzeczywistości formalno-prawnej w Europie Zachodniej i tym samym w Unii, która powstała przecież na wzór zachodnioeuropejskiej praworządności. Podobnie zresztą jest z Węgrami Orbana. Nie wiem, jak sytuacja się dalej rozwinie. Jako mieszkaniec Islandii mogę tylko napisać, że na Unii świat się nie kończy, tyle że bez pieniędzy trudno jest mówić o czymkolwiek. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Codzienny brak wolności słowa

  Rozgorzała dyskusja na temat wolności słowa w Polsce przy okazji „lex-TVN” i jasnych deklaracji przedstawicieli władz, gdzie wolność wypowiedzi traktuje się na równi z działaniami antypolskimi, i przypomniały mi się rozmowy z moim kuzynem sprzed dwóch lat, który pracował wtedy w centrali jednego z ważnych urzędów państwowych, bo opowiadał mi, jak musi uważać na każde słowo wypowiadane w pracy, żeby przypadkiem jego szef (pisowski nominat) nie otrzymał za chwilę informacji o jego krytycznym stosunku do przełożonych. Hi, hi, hi … A chciał dopracować tam do emerytury.

  Polityka nie może zawłaszczyć całej przestrzeni. Nie powinniśmy nawet rozważać polityki u lekarza, w sądzie, w kościele czy w miejscu pracy. Niestety. Może wkrótce dojdziemy w Polsce do takiego stanu, że po wyborach wszyscy wyborcy przegranych partii będą opuszczać kraj, a następne wybory zaliczą na uchodźstwie. Hi, hi, hi …

  Polacy mają chyba w genach wyjątkową skłonność do narzucania innym swoich poglądów, przekonań czy zasad swojej religii. Wykorzystują każdą okazję i każdą zależność, żeby wykazać wyższość czegoś nad czymś, co tak naprawdę nie ma znaczenia we współczesnym świecie. Mnie nie obchodzą lewicowe poglądy, póki ktoś nie chce odbierać innym ich własności albo nie każe mieszkać wszystkim w komunach, kibucach czy innych obozach pracy. Mnie nie obchodzą poglądy prawicowe, póki ktoś nie stawia swojego narodu ponad innymi narodami albo nie nawołuje do nieudzielania pomocy chorym, niepełnosprawnym czy starym. Mnie nie obchodzi religia, póki nie narzuca się jej reguł niewierzącym albo nie uzależnia się od niej obowiązujących ustaw z ustawą zasadniczą na czele.

  Ostatnio staram się być bardzo koncyliacyjny i nie upierać się przy żadnym, rewelacyjnym rozwiązaniu czy planie na rzeczywistość, która jest tak złożona, że przestajemy ją rozumieć. No właśnie. Jak z tego chaosu i niezrozumienia tysięcy problemów można wyciągnąć jakieś jednoznaczne wnioski i zmuszać do ich przyjęcia cały świat. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Grzechy nowoczesności na Islandii

  Islandia jest stosunkowo młodym państwem i skromnie zaludnionym, ale za to powszechnie znanym i technologicznie zaawansowanym. Jeśli popatrzymy na liczbę samochodów elektrycznych i liczbę miejsc do ich darmowego ładowania, to nie wiem, czy jest wyżej rozwinięty kraj na globie. No właśnie. Ten rozwój kosztuje ogromne pieniądze.

  Nie chcę tu analizować struktury dochodów Islandii czy wpływu zmian na Ziemi na perspektywy rozwoju tego państwa. Turystyka powoli zastępuje rybołówstwo na pierwszym miejscu finansowych wpływów do kasy państwowej i dobrze, bo ryby odchodzą w przeszłość, a ludzi jest coraz więcej. Hi, hi, hi … Nie wiem tylko, co eksperyment pandemiczny w tej sytuacji wniesie do rozwoju Islandii? Mam nadzieję, że po chwilowej rozterce świat wróci na normalne tory życia, bo w przypadku przeciwnym Islandia zginie.

  Sprawa najgłośniejszej, islandzkiej afery korupcyjnej w historii ludzkości pokazała, że Islandia straciła kontrolę nad islandzkim biznesem. Afera islandzkich banków z 2008 roku była tylko preludium do wyprowadzenia kasy tego państwa poza granicę. Od 2008 roku największe firmy islandzkie programowo realizują zyski zagranicą, natomiast w kraju z założenia zostają ochłapy, które najczęściej pochodzą z podatków od wynagrodzeń niektórych pracowników. Ryby przy tym coraz trudniej znaleźć w oceanie i jest ich coraz mniej. Koszt realizacji kwot połowów na Islandii rośnie, a dochód spada na rzecz spółek-córek w rajach podatkowych. Hodowlę łososia lekką ręką oddano Norwegom za niskopłatne koncesje.

  Na Islandię przylatuje podobno czterdzieści samolotów z turystami na dobę. Brakuje rąk do pracy w hotelach i restauracjach. W ciągu miesiąca wszyscy zapomnieli o pandemii i ograniczeniach. Delty i lambdy są gdzieś bardzo daleko stąd, natomiast gróźb głównego epidemiologa już chyba nikt nie słucha. Aha! Żeby nie było! Siedemdziesiąt procent z nas się zaszczepiło na Islandii. Hi, hi, hi … Do przodu Islandio! Do następnej ściany. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski 

Zamykają TVN-y

  Tusk zwalnia z roboty ludzi z TVP, a Kaczyński w odpowiedzi zamyka TVN. No i mamy remis w tej kopaninie po kostkach. Hi, hi, hi …

  Czy jestem zaskoczony? PiS przecież zapowiada repolonizację na rynku medialnym od wielu lat, czemu więc wszyscy udają zaskoczenie. Że się odważyli? Że interesy Amerykanów ruszyli?Że to już koniec wolnych mediów? Hi, hi, hi … Ludzie ogarnijcie się wreszcie.

  Jestem patronem „Radia Nowy Świat” i będę się upierał, że podobne przedsięwzięcie można przeprowadzić z dowolnym medium. Pracownicy TVN na pewno znajdą sponsorów i pieniądze na działanie wewnątrz Polski, a dotychczasowy Amerykański właściciel jeszcze dobrze zarobi na tym przegrupowaniu kapitałowym, natomiast sposób postępowania ustawodawczego i przy tym intencje polityków PiS doprowadzą do dużych strat wyborczych tej partii.

  Telewizja naziemna jest anachronizmem i chyba wszyscy są co do tego zgodni. Ręka do góry, kto już nie ma w domu telewizora. Hi, hi, hi … Ja na razie się nie zdecydowałem, bo czasem lubię obejrzeć jakiś dobry i stary film, jakiś bieżący spektakl polityczny czy mój ukochany tenis oraz formułę. Nie jest mi potrzebny jednak sygnał telewizyjny, zwłaszcza że mieszkam zagranicą i normalna telewizja jeszcze nie nadaje tu po polsku, a wystarczy mi Internet – gdzie telewizor jest tylko monitorem komputera.

  Święte oburzenie w kwestii wolności mediów jest, oczywiście, wskazane. No! Oburzam się zatem na PiS. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski    

Napięcie od Tuska rośnie

  Trzeci dzień mija od powrotu Tuska do Platformy i gra polityczna w Polsce podnosi się na poziom dużo wyższy. Ziobro już obiecuje pozew przeciw Tuskowi i ujawnia dowody z postępowania karnego przeciw Nowakowi. Cyrk ma zatem jakościowy nowy wymiar. Hi, hi …

  Rozśmieszyła mnie reakcja pana Zbyszka na słowa Donalda Tuska o doniesieniach Onetu. Nie reagował na sam tekst, ale zareagował na przywołanie tekstu i zdziwienie, że właśnie nie ma żadnej reakcji po publicznym oskarżeniu ministra sprawiedliwości o gotowość jedzenia kolacji z ludźmi podejrzewanymi o popełnienie przestępstw. Zgodzę się kolejny raz z Tuskiem: ludzie obudźcie się w tej Polsce, bo tak dalej nie może być. Hi, hi, hi … Tusk podkreślał, że mówi o tekście z Onetu i niczym więcej. Pozew jest po prostu strzałem w kolano, zwłaszcza że tam występuje osoba z imienia i nazwiska, która miała tę kolację zjeść z państwem Ziobro.

  Boki zrywałem ze śmiechu po informacji, że właśnie dzisiaj zostaną ujawnione dowody w sprawie Sławomira Nowaka. I co zostało ujawnione? Na moje oko istotny jest w tej sprawie tylko jeden złamany świadek, który może jeszcze zmienić zdanie, bo przecież jest również podejrzanym. Opowieść o poleceniu świadkowi sporządzenia testamentu na rzecz syna Nowaka pachnie prokuratorskim wymuszeniem i przedziwnym układem. Aha! Co jest ze śladami biologicznymi Nowaka? Nie ma ich na pieniądzach. Może zatem prokuratorski układ został przygotowany wcześniej i dowody na Nowaka też zostały spreparowane w miarę możliwości.

  Donald Tusk nie jest politykiem z mojej bajki, ale muszę dzisiaj przed sobą się przyznać, że go nie doceniałem i przesadzałem w jego krytyce. Niestety, ślepa miłość do ojczyzny prowadzi w ślepe uliczki. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Dalej Polska dla wybranych w PiS

  Jaja można sobie robić ze wszystkich i ze wszystkiego, ale uchwała o zwalczaniu nepotyzmu na kongresie pisowców jest przekroczeniem wszelkich reguł ze zdrowym rozsądkiem na czele. Nie potrafię w ogóle wyjaśnić okoliczności jej powstania, chyba że zrzucę to na demencję starczą posła Kaczyńskiego.

  Jeśli nepotyzm jest dopuszczalny w wyjątkowych, życiowych sytuacjach lub przy wybitnych kompetencjach beneficjenta, to nie udawajmy, że ta uchwała coś wniesie do przestrzeni publicznej. Będzie po prostu, jak było. Pracujący obecnie w radach nadzorczych znajomi królika nabrali przecież tak wysokich kompetencji, że stali się niezastępowalni. Hi, hi, hi …

  Kongres PiS dosłownie niczego nie zmienił. Prezes jest ten sam, który był przed kongresem, a przy tym nikt nie podjął najmniejszej próby jego wymiany. Co to ma wspólnego z tak zwaną demokracją? Ciekaw jestem, czy listę delegatów też ustalał osobiście poseł Kaczyński? Hi, hi, hi … Mogli chociaż pozory zachować i wydelegować konkurencję. Zachowali się jednak według starych reguł komitetu centralnego matki partii robotniczej. Hi, hi, hi …

  Wybranie posła Kaczyńskiego do odśpiewania hymnu było największym błędem politycznym. A mówię już od dawna: nie słuchajcie Kukiza, bo on za dużo pije. Posłuchali opinii Kukiza, że Kaczyński ładnie śpiewa i kompromitacja na cały świat poszła. „Wuc” nie umie hymnu zaśpiewać. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Tusk bez końca i umiaru

  Sześć lat temu oddałem swój głos w wyborach parlamentarnych na PiS, bo miałem nadzieję na usunięcie Tuska z polskiej przestrzeni publicznej. Tak. Tusk był dla mnie wcieleniem zła i przyczyną wszelkich nieszczęść w Polsce, a ratunkiem na to miały być rządy PiS. Hi, hi, hi …

  Dzisiaj mogę z całym zaangażowaniem rozważać, czy w wyborach parlamentarnych z ewentualnym udziałem Tuska oddam głos na jego ugrupowanie, pomijając przy tym Konfederację, czy jednak powtórzę regularne głosowanie na Konfederatów. Rozważam. Sytuacja jest skomplikowana, głos mam jeden, a priorytetem jest odsunięcie od władzy polityków z PiS, a zatem głosowanie musi być wynikiem poważnej analizy.

  Tusk jest politykiem bardzo doświadczonym i wyrobionym w polityce zagranicznej, co jest dokładnym odwróceniem Kaczyńskiego, który niszczy wizerunek Polski za jej granicami. Wiem doskonale, żyjąc właśnie zagranicą, że dzisiaj nie ma już państw oderwanych od reszty świata, natomiast podstawą dobrobytu każdego narodu jest umiejętność współpracy z innymi narodami. Dzisiaj to już doskonale rozumieją Niemcy, Chińczycy, Amerykanie czy nawet Rosjanie. Polacy muszą do tego dojrzeć i wtedy mogą myśleć o swojej wielkiej ojczyźnie. Izolowani i pomijani w międzynarodowych dyskusjach zostaniemy dalej biednymi robotnikami Europy Zachodniej.

  Musimy skończyć szarpaninę o praworządność z resztą świata i przeprowadzić prawdziwą reformę wymiaru sprawiedliwości właśnie w porozumieniu z Unią Europejską, do czego idealnie nadaje się Tusk. Musimy praworządnie zadbać o nasze interesy narodowe i rozwój społeczeństwa w kontekście jego bezpieczeństwa zdrowotnego, socjalnego i na końcu prawnego. Musimy usunąć z przestrzeni publicznej na właściwe miejsce Kościół Katolicki z jego archaicznym zespołem przekonań, który blokuje rozwój Polski.

  Piotr Tomski

A w Izraelu znowu nienawidzą Polaków

  W Sejmie przyjęto ustawę, która wprowadza zmiany w prawie administracyjnym, zamykające możliwość wiecznego podważania decyzji administracyjnych. Nie wiem, jak można te zmiany połączyć z pamięcią o holokauście, z kolaboracją z Hitlerem czy z hańbą, ale wiem, że Żydzi zrobią wszystko dla udowodnienia Polakom win Niemców.

  Mógłbym teraz narzekać na słabość polskiej dyplomacji, ale akurat w tej sytuacji nic nie dałoby się zrobić najlepszym dyplomatom. Żydzi i żydowscy Amerykanie po prostu byli już pewni, że Polska zapłaci za mienie bezspadkowe. Liczyli już miliardy dolarów na kontach w Izraelu i Stanach Zjednoczonych, a tu nagle pojawia się bunt w polskim parlamencie i lobbysta Daniels też nie pomógł. Hi, hi, hi …

  Śmieszni dzisiaj są ci, którzy uważają, że polski parlament powinien konsultować ustawy z zakresu prawa administracyjnego z obcymi władzami. Mieliśmy już nowelizacje nowelizacji ustawy o IPN, która była publicznym upokorzeniem Polski rękoma izraelskich służb. Boję się dlatego trochę, że PiS znowu prowadzi jakąś grę z Izraelczykami. Wprawdzie przedmiotowa zmiana przepisów bardziej dotyczy reprywatyzacji nieruchomości po dekrecie Bieruta, czyli zamyka drogę wielu wyłudzeniom i krzywdom lokatorów tych budynków, ale rzeczywiście może objąć również pojawiających się znikąd spadkobierców Żydów polskich sprzed drugiej wojny światowej.

  Co możemy zrobić dzisiaj? Krzyczeć na cały świat: Wolna Palestyna. Hi, hi, hi … Aha! Możemy również żądać od Izraela ustawowego zwrotu mienia palestyńskiego prawowitym właścicielom.

  Piotr Tomski

Dookoła Islandii w trzy dni

Zaczynają się wakacje i odbudowuje się powoli turystyka, dlatego postanowiliśmy objechać Islandię, czyli postanowiliśmy poczuć się turystami. Jechaliśmy głównie „jedynką”, ale odwiedzaliśmy również oddalone od niej atrakcyjne miejsca. Zobaczcie fragmenty.

Hólar Islandzkie domy mieszkalne z miejscami dla zwierząt

Glaumbær

Hofsós

Akureyri

Akureyri Dom Mikołaja

Godafoss

Húsavík

Asbyrgi

Dettifoss

Hverir

Höfn okolice przy „jedynce”

Lodowa laguna

Górska laguna

Svartifoss

Jęzor Vatnajökull

Fjaðrárgljúfur

Vík

Skrót fotograficzny powinien zachęcić do objazdu, zwłaszcza osoby oglądające ostatnio serial na Netfliksie z kościołem w Viku w roli głównej. Hi, hi, hi …

Piotr Tomski