Jarosław Kaczyński odszedł z rządu i cała Polska o tym powinna mówić od rana do wieczora, zwłaszcza że decyzja zapadła jednoosobowo w środku nocy. Hi, hi, hi…

  Odszedł król i mamy nowego króla – Mariusza Błaszczaka zwanego czasem Płaszczakiem. Pikanterii sprawie dodaje wystąpienie telewizyjne Wielkiego Guru z Żoliborza, w którym padła jasna deklaracja na temat pełnego zastąpienia bossa PiS przez potulnego kapciowego. Niespodzianka? Nie ma żadnej niespodzianki. Tylko miernota bez politycznych przyjaciół może kontynuować dzieło pisowskiej sekty i zagwarantować posłuszeństwo wobec … no właśnie. Kto tak naprawdę rządzi Polską?

  Polska ma tradycję rządzenia przez grupę i docierania decyzji przez wiele osób. Tak było już w czasach monarchii Jagiellonów, kiedy króla wybrała sobie grupa szlachetnie urodzonych i zachowała sobie różne „przywileje”. Przez wieki różnie bywało, ale ta tradycja trwa do dzisiaj, bo co może taki poseł Kaczyński? On nie może nawet pana Zbyszka z roboty zwolnić. Hi, hi, hi… On musi Mateuszka kłamczuszka na stolcu premiera trzymać. Hi, hi, hi… Żenada!

  Nowy król Płaszczak gwarantuje również wsparcie ojca Tadeusza kiwającego i w ogóle całego, zintegrowanego Kościoła katolickiego. A to jest ponad połowa pisowskiego sukcesu. Druga część tego sukcesu leży gdzieś pomiędzy służbami i skorumpowanym biznesem, co król Płaszczak również bezkonfliktowo jako jedyny może pogodzić i zjednoczyć lepiej, niż robił to sam Wielki Strateg z Żoliborza.

  No i dochodzi tu jeszcze przewaga biologiczna po stronie nowego króla. Niestety. Staremu królowi zostanie zatem honorowy spoczynek i doradztwo.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s