Spotkanie czterech tak zwanych głów państw w Kijowie miało pokazać jedność Europy z Ukrainą i zapewnić Ukraińców o ciągłości pomocy oraz o otwarciu drogi dla Ukrainy na członkostwo w Unii Europejskiej. I co z tego wyszło? Już następnego dnia w Kijowie pojawił się Borys Johnson – prawdziwy przyjaciel. Hi, hi, hi… Czy też będzie przyjmował Ukrainę do Unii?

Ukraina nie ma odpowiedniej broni, która pozwoliłaby na nawiązanie równorzędnej walki z Rosją. Ostatnio nawet Radek Sikorski zmądrzał i zaczął mówić o przekazaniu przez NATO Ukraińcom głowic jądrowych w celach obronnych. Skojarzył mi się z tym kijowskim wydarzeniem zjazd w Gnieźnie w 1000 roku. Ówcześnie konstruowane cesarstwo było przecież pierwowzorem dzisiejszej Unii Europejskiej. Hi, hi, hi… I tak, jak było w Gnieźnie, każdy ma swoje cele, każdy ma inne postrzeganie wydarzeń i każdy inaczej rozumie swoje miejsce na politycznej mapie świata, a łącznikiem mają być jakieś mityczne wartości; tysiąc lat temu to były relikwie jakiegoś zwariowanego misjonarza o imieniu Wojciech. Każde czasy mają swoje wartości. Polski król tysiąc lat temu podobno zrównoważył wartość tych relikwii złotem.

Chrobry był później w Kijowie (stąd całe moje skojarzenie) i tam też budował cesarstwo, bo na pewien czas posadził na tronie kijowskim swojego zięcia. Ale przede wszystkim Chrobry złupił księstwo kijowskie i był z tego dumny. No właśnie. A Polacy dzisiaj mają za to płacić?

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s