Do 14 maja trwają wybory samorządowe na Islandii, w których wezmę udział i już wiem, na kogo zagłosuję. Nie będzie to żadna ze znanych partii. Będzie to koalicja stworzona na wybory, która ma program zgodny z moimi oczekiwaniami.

  W minionym tygodniu na portalu, który subskrybuję, ukazał się test wyborczy na zgodność programów partyjnych z oczekiwaniami głosujących. Wypełniłem i dostałem wskazanie na koalicję oraz jedną osobę w moim okręgu, z którą mam 57% zgodności. Niestety. Najwyższy poziom zgodności moich oczekiwań z programem wyborczym wyniósł tylko tyle.

  Na Islandii wiele decyzji istotnych dla życia codziennego zapada na szczeblu samorządowym i dlatego nie mogę nie wziąć udziału w tych wyborach. Ubolewam tylko nad słabym zaangażowaniem Polaków w te wybory, bo jest nas tu tylu, że moglibyśmy swobodnie mieć poważny wpływ na władzę samorządową, a może nawet w niektórych gminach tę władzę przejąć. Tak. To nie jest żart. Są już gminy na Islandii, gdzie jest nas większość albo niewiele brakuje do większości, co przy rozbiciu Islandczyków na kilka obozów politycznych daje możliwość wygrania tych wyborów z jedną trzecią głosów. Polacy w Polsce nie potrafią się porozumieć, a ja marzę o porozumieniu rodaków na obczyźnie. Hi, hi, hi…

  Najważniejsza dla mnie jest w tych wyborach klęska Partii Niepodległości, która rządzi Islandią. Oszustwa i korupcja w wykonaniu szefa tej partii ciągną ją na dno i mam nadzieję, że po siedemdziesięciu latach odświeży się polityka islandzka, a na horyzoncie pojawi się prawdziwa prawica, na którą będę mógł z czystym sumieniem oddać mój głos.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s