Dzisiaj podniesiono stopy procentowe w Polsce i tym samym polski kredytobiorca może płakać już mocniej. Tak. Banki teraz bezwzględnie i natychmiast podniosą oprocentowanie kredytów, ale oprocentowanie depozytów zapewne nie ulegnie zmianie i dalej będzie na poziomie zera. Hi, hi, hi… To jest jeden z polskich fenomenów ekonomicznych, w którym tylko patentowani wariaci mogą trzymać pieniądze w banku.

  Polskiego kredytobiorcę niedawno dręczyły kredyty frankowe, które w krótkim czasie przewyższyły wartość kredytowanych nieruchomości. Teraz dobiją go kredyty w złotówkach, bo banki, nie dość że przerzucają całą odpowiedzialność za zmiany na rynku finansowym na swoich klientów, to jeszcze chcą na tej sytuacji dobrze zarabiać. O poliso lokatach już nie będę wspominał. Hi, hi, hi…

  Polski rząd i wiele innych rządów zachodnich nie potrafi niczego załatwić z bankierami. Żałosne jest twierdzenie, że trzeba ratować system bankowy, bo bez niego upadnie świat. Nie. Dlaczego ciągle dopłaca się do źle zarządzanych banków, które tracą na własnych błędach wykreowane przez siebie pieniądze i przy tym tracą niewielkie ilości depozytów swoich klientów? Doszliśmy już do tego powyżej, że tylko szaleńcy trzymają nieoprocentowane depozyty w bankach, zatem szaleńców należy leczyć – na pewno nie należy ich chronić razem z systemem bankowym.

  W Polsce geniusz historyczno-ekonomiczny w osobie premiera Morawieckiego wspólnie z kilkoma geniuszami ekonomicznymi wygenerował przez ostatnie dwa lata zwiększenie długu publicznego o czterysta miliardów złotych i ukrył je w systemie bankowym. Wiemy już, kto na tym zarabia, gdzie są te pieniądze i jakim manipulacjom cały czas są poddawane. Nie jest też trudno przewidzieć, co stanie się z tym genialnym przedsięwzięciem w niedalekiej przyszłości, bo rząd przy tym nie potrafi dogadać się z Unią Europejską, a zatem finansowanie czegokolwiek staje się wątpliwe.

  Polski kredytobiorca relatywnie jest i tak w lepszej sytuacji, niż jest sytuacja tureckiego kredytobiorcy, który ma do czynienia z inflacją około siedemdziesięcioprocentową, może więc powinien otrzeć łzy i iść do przodu, dzielnie wspomagając polski rząd w walce o dobrobyt emerytów i rencistów, a wspomagać musimy, bo inflacja zjada ich trzynastki i czternastki w tempie błyskawicy. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s