Nie zobaczyłem do dzisiaj jakiegoś spektakularnego działania Unii Europejskiej w związku z wojna na Ukrainie. Nie zobaczyłem też jakichkolwiek efektów unijnych  sankcji nakładanych na Rosję. Nie wiem, czy te sankcje i działania w ogóle zostały poczynione, czy wszystko zostało na etapie deklaracji?

  Zaśmiałem się przez łzy rano, kiedy dowiedziałem się o wizycie Wielkiego Cykora z Żoliborza w Kijowie. Unijnym zezem minister Dworczyk informował, że Kaczyński z Morawieckim reprezentują w Kijowie Unię Europejską, ale za chwilę przedstawiciele władz unijnych dementowali tę wiadomość i stwierdzili jedynie fakt poinformowania ich o takim wyjeździe na Ukrainę. No cóż! W Kijowie giną ludzie i dwa polskie pajace jadą sobie rozpocząć kampanię wyborczą na nowych, świeżutkich trumnach, bo te smoleńskie już się wyeksploatowały.

  Paradoksalnie ten bohaterski wyjazd na wojnę może bardzo wielu ludziom w Europie nasunąć dwa bardzo ważne pytania: dlaczego nie słychać na konferencjach prasowych wybuchów, a pociąg z politykami spokojnie dojechał do Kijowa? Mistyfikacja? Wszystko uzgodnione ze wszystkimi? Nie chcę już wdawać się w dywagacje o tajnych związkach między politykami Rosji, Polski, Czech, Ukrainy czy Słowenii, ale nie widzę żadnych korzyści z tego wyjazdu, natomiast wzbudzenie różnych podejrzeń jest pewne.

  Propozycja utworzenia misji pokojowej NATO na Ukrainie jest już jawną putinowską prowokacją zrobioną wprost. Niestety. Pojechać do Kijowa po to, żeby rozpocząć trzecią wojnę światową potrafi tylko Wielki Guru z Żoliborza.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s