W sobotnim dodatku do „Wyborczej” ukazał się świetny tekst o miłości Niemców do Rosji. Napisał go Niemiec dla niemieckiej gazety, co czyni te słowa jeszcze bardziej szczerymi, a dla nas – Polaków – bardzo nieprzyjemnymi i niebezpiecznymi. 

  Dotychczas każdy, kto mówił źle o bieżących relacjach Polski i Niemiec, był okrzyknięty rosyjskim pachołkiem, faszystą i ciemnogrodzianinem. Niemcy mieli być naszymi największymi sojusznikami i protektorami naszego rozwoju w Unii Europejskiej. Okazuje się jednak, że Niemcy ponad wszystko cenią sobie Rosję, natomiast Polska jest tylko przeszkodą w nawiązaniu bezpośredniej, sąsiedzkiej relacji między przyjaciółmi. Ciekawe i groźne. 

  Dlatego trzeba bardzo dobrze przyjąć i mocno wspierać dzisiejszą decyzję kanclerza Olafa Scholza w sprawie wstrzymania certyfikacji gazociągu Nord Stream 2. Wstrzymanie jest czasowe i może być odwołane, ale na razie gaz nie popłynie w większych ilościach i tym samym nowej kasy dla Rosji nie będzie. Miejmy nadzieję, że niemieckie oczy się otworzą, chociaż ciągły upór Niemców przy nieprzekazywaniu broni Ukraińcom jest niepokojący. 

  Nie wiem i nie potrafię nawet wyobrazić sobie, co dalej zrobi Putin, bo w mojej ocenie wygrał właśnie wojnę z rozumem, o czym pisałem kilkanaście dni temu, i teraz może już prowadzić wojnę konwencjonalną. Przywrócenie imperium rosyjskiego nie jest możliwe w sytuacji, w której są już dwa bieguny światowej polityki – USA i Chiny. Rosja może tylko zostać „stacją benzynową” dla jednego z tych biegunów politycznych i niczym więcej. 

  Piotr Tomski 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s