Kiedyś takiego hasła używali politycy PiS, żeby wdrukować w puste głowy wyborców swój „patriotyczny konserwatyzm”. Dzisiaj dla nich i dla ich przybocznych bandytów, którym dali do rąk niebezpieczną broń elektroniczną – rodziny też są najważniejsze, tyle że rodziny ich przeciwników są najważniejsze i dlatego trzeba dzwonić do dzieci i je straszyć.

  Organizuje ten proceder człowiek, który sam nie ma rodziny i dzieci. Wielki Guru z Żoliborza spędza czas wolny z wysterylizowanymi kotami i od nich czerpie wzorce społeczne. No żeby chociaż miał psa, to jakichś społecznie użytecznych mechanizmów mógłby się nauczyć, natomiast od kotów nie ma szans. Hi, hi, hi … Dalej będzie samotnie próbował „olać” cały świat.

  Poseł Kaczyński ma już na sumieniu cierpienie setek albo tysięcy rodzin migrantów na granicy z Białorusią, gdzie również prześladowano dzieci. Gdzie tu jest chrystusowa miłość do dzieci? Czy informowanie przez telefon o śmierci ojca to też chrystusowa miłość? Tego poseł Kaczyński po wielkim nawróceniu nauczył się w kościele?

  Dla Kaczyńskiego i jego zbrodniarzy nie ma granic w zepsuciu. Nie mają żadnych oporów moralnych i gotowi są dla „słupków poparcia” nawet rolników straszyć, że imigranci zgwałcą im krowy na pastwiskach, jeśli PiS straci władzę. Zdjęcia faceta z krową podrzucili biednemu imigrantowi Pegasusem, po czym pokazali je na konferencji prasowej, a polscy rolnicy, którzy krowy traktują prawie jak członków rodziny, masowo zwrócili się znowu ku „dobrej” władzy. Hi, hi, hi…

  Ciekawy jestem, swoją drogą, co podrzucili szefowi Agrounii. Hi, hi, hi… I w co wrobią pracowników NIK?

  Piotr Wódecki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s