Putin uznawany jest przez większość ludzi za inteligentnego i poważnego męża stanu, który chce odbudować imperium Rosji. Sprawa Ukrainy jest więc w oczach tej większości elementem poważnej gry, co jest wielkim zagrożeniem dla Zachodu i stabilizacji na całym świecie. Czy na pewno większość ma racę? Nie. Hi, hi, hi… Gdyby większość zawsze miała rację, to do dzisiaj byśmy mieszkali w jaskiniach i biegali boso po lasach.

  Putin jest produktem pewnego środowiska, które od stu lat rządzi w Rosji i kilku sąsiadujących z nią krajach satelickich. Sam Putin jest „pyłkiem na wietrze”, a środowisko jest właśnie tym wiatrem, bo po przypadku Stalina nikt już nie chce w Rosji jedynowładztwa. Gdyby ten „pyłek” chciał zrobić coś przeciwko wiatrowi, to koniec byłby łatwy do przewidzenia – atak serca albo udar. W takiej sytuacji pozostaje tylko gra, intrygi, układy i podlewanie wszystkiego szerokim strumieniem pieniędzy, który musi płynąć. Powstaje więc podstawowe pytanie: Czy na wojnie z Ukrainą środowisko rządzące Rosją może zarobić? Może, ale może więcej na tym stracić. Wojna po prostu nie opłaca się elitom państw z biednymi społeczeństwami, a w tym przypadku oba społeczeństwa do zamożnych nie należą. Elity rosyjskie pogodziły się dawno temu z faktem istnienia jednego mocarstwa na świecie i taki kierunek mają największe rosyjskie biznesy, o czym chyba najlepiej świadczą niedawne manipulacje ceną gazu w Europie.

  Wojna może wybuchnąć i jakaś część rosyjskich „twardogłowych” może tego chcieć, ale nie wierzę w to, że Rosjanie są gotowi do prowadzenia otwartych działań na skalę setek tysięcy żołnierzy przy blokadzie wpływów finansowych z Zachodu. Zobaczymy. Jeśli Putin wygra wojnę z rozumem, to szansa na wojnę Rosji z Ukrainą wzrośnie. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s