Doradcy premiera do spraw pandemii podali się do dymisji. Wiemy, kto pierwszy ucieka z tonącego okrętu, ale w tym przypadku jednak jestem zaskoczony, bo po dymisji panowie i panie z tej rady są już bezużyteczni dla firm farmaceutycznych. Czy to było rozsądne? Hi, hi, hi…

  Lekarze w Polsce są bardzo dziwnym środowiskiem, które funkcjonuje według – prawie feudalnych – zasad i trudno jest w nim mieć własne zdanie, zrobić karierę wbrew środowisku czy zarobić większe pieniądze bez współpracy ze środowiskiem. Już w dzieciństwie przekonałem się na własnej skórze, że „wojna” z jednym lekarzem jest wojną z większością lekarzy, zwłaszcza kiedy prowadziło się bitwy w polskim, małym miasteczku w czasach peerelu.

  W sumie to środowisko bazuje na najprymitywniejszym instynkcie ludzkim: strachu. Każdy boi się choroby, cierpienia w bólu i śmierci. Każdy boi się o siebie i o swoich bliskich. W takiej sytuacji nie potrzeba wielkiej wyobraźni, żeby bać się również tych, którzy tym pierwszym strachem zarządzają. Hi, hi, hi… Jeśli jednak połowa Polaków z tego strachu się wyzwoliła i ma gdzieś zabezpieczanie się przed chorobą, to środowisko traci orientację i podaje się do dymisji. Hi, hi, hi…

  Na pandemii w Polsce zarobili najwięcej ci, którzy najmniej wnieśli do walki z nią. Od samej dyskusji zresztą niczego się nie naprawi.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s