Przeczytałem bardzo pouczający wywiad w „Polityce”, z którego wynikało, że Polacy są po prostu pragmatyczni i przy wyborach politycznych kierują się głównie myśleniem o własnym bezpieczeństwie socjalnym, pomijając lub odstawiając na daleki plan ideały czy jakieś tam imponderabilia. Trudno byłoby nie zgodzić się powyższymi stwierdzeniami.

  Wszyscy przeciwnicy partii rządzącej mogą zatem już nic nie robić i w połowie przyszłego roku przejmą władzę w Polsce po poważnym zawirowaniu społecznym, przy którym może nawet poleje się krew. Inflacja, podwyżki cen energii i gazu, a przede wszystkim zagrożenie płynnych wypłat środków z Unii Europejskiej zmiotą słupki poparcia dla PiS i wyprowadzą ludzi z domów. „500+” już nie pomoże w sytuacji takiej klęski ekonomicznej w społeczeństwie, które straciło nadzieję. Emeryci też nie obronią PiS. Księża z kościołów uciekną pierwsi, bo mają jeszcze więcej na sumieniu. I co dalej? Pozostaje im tylko poprosić o azyl na Węgrzech. Hi, hi, hi…

  Dzisiejsze święto jest wprawdzie metafizyczne i ulotne, ale jednoczy na chwilę wszystkich i jest dobrą okazją do wspólnego zastanowienia na przyszłością. Co zaproponuje nam partia rządząca na przyszłość? Co my możemy Polakom zaproponować? W spokoju i ciszy mogą wszyscy rozważyć, dokąd zmierza Polska pod rządami Kaczyńskiego i ile ta droga kosztuje?

  Wszystkim i sobie życzę, żeby to była ostatnia wigilia z PiS?

  Piotr Wódecki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s