Koronawirus puka do drzwi setek tysięcy Polaków, a rząd polski wprowadza pod koniec listopada ograniczenie liczby gości na komunii organizowanej dla dzieci. Ten ponury żart w obliczu śmierci setek moich rodaków codziennie, zwłaszcza wobec poważnych zakażeń w mojej rodzinie, nie jest śmieszny.

  Nie jestem zwolennikiem obowiązkowych szczepień, chociaż sam przyjąłem już trzecią dawkę i uważam, że wszyscy powinni się zaszczepić z zachowaniem ostrożności w przypadkach jakichkolwiek zagrożeń powikłaniami. Nie jestem zwolennikiem noszenia maseczek, ale całkowita ich eliminacja z pomieszczeń zamkniętych jest nielogiczna. Nie jestem zwolennikiem lockdownów, ale swoboda ruchu ludzi musi być ograniczana i przede wszystkim kontrolowana. Higiena, odkażanie i dystans między ludźmi wspieram w całości.

  Przy propagowaniu powyższych przekonań mielibyśmy w Polsce zapewne inną sytuację epidemiczną, ale mamy, niestety, problem ogólnonarodowy. Jak teraz z niego wyjść? Obawiam się, że ograniczanie liczby gości na imprezach już w niczym nie pomoże. Obawiam się, że na dzisiaj jedynie najtwardszy z dotychczasowych lockdown mógłby zatrzymać rozwój pandemii w Polsce.

  Służba zdrowia znowu została oparta o najgłupszą metodę, którą można sprowadzić do podstawowej zasady: liczy się tylko covid. Znowu umrą setki tysięcy Polaków chorych na inne choroby, a następne setki tysięcy zostaną skazane na niepotrzebne cierpienia. Ktokolwiek, kto jeszcze wspiera politykę PiS, powinien natychmiast zmienić lekarza i pójść do psychiatry.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s