Wydarzenia rodzinne w Polsce skłoniły mnie do krótkiej wizyty w ojczyźnie i szybkiego spojrzenia na jej problemy doczesne, bo te metafizyczne problemy dzięki modlitwom ojca dyrektora i biskupów od pedofilii mają się wspaniale, czyli nie istnieją publicznie. Hi, hi, hi … Nie byłem w Polsce przez rok i osiem miesięcy, co dało najdłuższy okres opuszczenia kraju przodków.

  Rodzinna impreza udała się wspaniale, ale i tak nic nie przebije mojego spotkania ze znajomym, z którym będziemy – mam nadzieję – współpracowali medialnie. Otóż następnego dnia po moim przylocie spotkaliśmy się w małej restauracyjce na Bemowie i rozmowa w miłej atmosferze toczyła się przez pewien czas w samotności. W pewnym momencie jednak nasza samotność została brutalnie przerwana i ktoś bezczelnie zaczął nas obserwować. Poczułem się dotknięty. Przylatuję na moment do Polski, spotykam się ze znajomym i od razu mamy „przyjaciół” obok. Oczywiście, tym obiektem nadzwyczajnego zainteresowania nie byłem ja, chociaż żałuję, że tym razem nie byłem tak doceniony przez polskie władze. Chodziło o Pana Redaktora Jana Pińskiego. Ależ oni go nienawidzą. Hi, hi, hi …

  Z różnych powodów jestem przyzwyczajony do nietypowych działań służb czy policji, ale wszystko powinno mieć swoje uzasadnienie i tak zwaną celowość. Jeśli służby państwowe w tak nieudolny i nieuzasadniony sposób prowadzą działania skierowane przeciwko dziennikarzom, to w którym miejscu jest ta nasza Polska. W którym kierunku idzie ta nasza Polska? Muszę teraz zweryfikować wiele moich poglądów na temat ojczyzny i przyznać, że jest o wiele gorzej, niż myślałem jeszcze dwa tygodnie temu. Polska pod nadzorem zaczyna przypominać Rosję.

  Piotr Wódecki  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s