Przyznaję, że kiedyś lubiłem słuchać wywiadów Mazurka i nawet lubiłem czytać jego felietony, dość długo publikowane w tygodniku, którego nazwy dzisiaj nie wymienię, bo przyzwoity człowiek takich nazw nie wymienia. No cóż! Każdy błędy popełnia. Przyznaję zatem, popełniłem ogromny błąd, ale już kilka lat temu go naprawiłem. Hi, hi, hi …

  Impreza urodzinowa u Mazurka zgromadziła i „pogodziła” ludzi, którzy podobno ze sobą prowadzą bój na śmierć i życie. Byli tam przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych – oświadczył organizator. Nie było tam tylko posłów z koła parlamentarnego Konfederacji, ale o tym pan Mazurek nie raczył wspomnieć. I nic się nie stało? Konfederaci po prostu zazdroszczą, że nikt ich nie zaprosił. Tusk jest wściekły, bo też nikt go tam nie chciał. „Fakt” opisał to, bo Mazurkowi zazdrości takich układów. Hi, hi, hi …

  Możemy się pośmiać z tej sytuacji, ale wystarczy chwilę pomyśleć, żeby wszystkich wyżej wymienionych na liście obecności u Mazurka z Mazurkiem na czele po prostu wyprosić z przestrzeni publicznej. Każdy przyzwoity człowiek powinien to czuć. Tego nawet nie da się do końca opisać, ale właśnie powinniśmy to czuć. Powinniśmy czuć tego kaca po winie u Mazurka, bo nasze życie to nie jest tylko teatrum. Kłócimy się w rodzinach czy z przyjaciółmi o politykę, a polityka przy winie u Mazurka właśnie z nas się śmieje.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s