Doszło dzisiaj do dwóch zamachów w Kabulu, w których obok wielu cywilnych ofiar zginęło dwunastu amerykańskich żołnierzy. Tragedii pewnie nie dało się uniknąć, ale teraz dopiero popłynie woda na młyny medialne wszystkich stron tego szaleństwa.

  Staram się patrzeć na problemy związane z Afganistanem z dystansem jako Polak, Europejczyk oraz ateista. Otwarta pomoc Afgańczykom może skończyć się następnymi zamachami w Europie czy nawet w Warszawie, bo Polska brała bezpośredni udział w torturowaniu terrorystów i cały świat o tym głośno mówił. Wpuszczanie hurtem przez granicę byłoby poważnym błędem, bo weszłoby do nas wielu ukrytych terrorystów i fanatyków religijnych. Fanatyzm religijny z kolei jest dla mnie nie tylko mentalnie odrażający, ale jest największym zagrożeniem dla ludzkości. Dziwi minie, że dużo ludzi nie myśli o tych zagrożeniach, zwłaszcza w odniesieniu do udziału Białorusi i Rosji w podrzucaniu nam tych obcokrajowców. Jestem przekonany, że nastąpiła selekcja negatywna tych ludzi.

  Współczuję Amerykanom i szczególnie rodzinom żołnierzy, którzy zginęli w momencie końcowym amerykańskiej misji w Afganistanie, co jeszcze bardziej boli. Żal do prezydenta Bidena na pewno jest ogromny, ale miejmy nadzieję, że to już ostatnie dni ryzyka.

  Afganistan znowu zostanie sam w sobie z piekłem dla żeńskiej połowy narodu. No cóż! Niedawno Rosjanie połamali sobie zęby na Afganistanie, teraz zrobili to Amerykanie, może niedługo spróbują Chińczycy. Zobaczymy. W każdym razie najgorszym wrogom nie życzę dzisiaj pobytu w Afganistanie.  

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s