Rozumiemy wszyscy, że pracodawca nigdy nie zgodzi się z pracownikiem w kwestii podziału dochodów z ich wspólnego przedsięwzięcia. Ten problem jest po prostu naturalny. Nie rozwiążą go żadne umowy i przepisy prawa, bo materialny konflikt interesów jest silniejszy od wszelkich norm i porządków wyobrażonych.

  Wobec powyższego możemy śmiało stwierdzić, że świat opiera się na naturalnym konflikcie, którego nie rozwiążemy, a zatem musimy z nim żyć i umrzeć. Hi, hi, hi … W historii ludzkości próbowano już rozwiązania, w którym wszyscy byli pracownikami i był tylko jeden pracodawca – komunistyczny naród. Może teraz ludzkość spróbuje zrobić odwrotną sytuację, w której wszyscy będą pracodawcami, natomiast pracę będą wykonywać tylko zaawansowane technologicznie maszyny. Nie wiem, czy to rozwiązałoby problem konfliktu interesów wokół samej pracy, ale pewnie znacznie by go złagodziło. Na razie jednak wielu ludzi musi pracować, żeby wielu mogło nie pracować. Hi, hi, hi …

  Byłem w życiu pracodawcą, pracownikiem i też często byłem w tej kategorii nieobecny, to znaczy nie byłem ani pracodawcą, ani nie byłem pracownikiem. Podobnie nieobecny jestem zresztą teraz na Islandii. Jestem więc obserwatorem zewnętrznym problemu uczciwości przy podziale dochodów, a tylko z boku można cały problem dobrze dostrzec i ocenić. Niestety, moim zdaniem jedynym słusznym kierunkiem do rozwiązania tego problemu jest wprowadzenie gwarantowanego dochodu obywatelskiego. No i już słyszę, co o tym myślą ludzie z prawicy. Niestety, to jest błędne podejście do problemu. Prawicy proponuję pytanie: co zrobić z miliardami ludzi bez pracy, których wyeliminują tańsze od nich maszyny?

  Tylko człowiek zabezpieczony socjalnie może racjonalnie decydować o pracy i tym samym o swoim wynagrodzeniu. Dochód gwarantowany spowodowałby niezależność każdego obywatela i wprowadziłby coś w rodzaju konkurencji między pracodawcą a pracownikiem, natomiast praca byłaby tylko sposobem na realizację marzeń czy rywalizację w stanie posiadania. Wbrew pozorom obecnie ten pomysł ma ogromne znaczenie, bo wyjście z kryzysu pandemicznego będzie społecznie kosztowne, co można zminimalizować tylko poprzez pozbawienie pracodawców pełnego wpływu na wysokość wynagrodzeń.

  Utopia? A niebo z hurysami czy Jezusem na tronie nie jest utopią? Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski   

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s