Wprowadzenie dodatkowego podatku od reklam w Polsce jest tylko jednym z wielu zabiegów rządzącej partii, które mają zwiększyć ogólne koszty egzystencji przeciętnego obywatela i przynieść nowe wpływy do państwowej kasy. Zjednoczenie mediów w tej akurat sprawie jest zrozumiałe, bo właśnie mediów dotyczy, ale z punktu widzenia społeczeństwa ten „wrzask” jest … żałosny. I nic nie poradzę na to moje wrażenie. Hi, hi, hi …

  W żadnym wypadku nie staję przy okazji tej sprawy po stronie partii rządzącej. W żadnym wypadku nie jestem za podnoszeniem jakichkolwiek podatków czy opłat skarbowych albo akcyz. Nie mogę jednak przyznać sprawie opodatkowania mediów jakiejś wyjątkowości i kwestię zwiększenia kosztów przekładać przy tym na samą wolność mediów. Przykro mi jest to pisać, ale w przedmiotowej sprawie wszyscy uczestnicy tego sporu nie mają racji. Takie sprawy są właśnie najtrudniejsze.

  Przypomniała mi się teraz pewna myśl, którą ostatnio przeczytałem w tryptyku Harariego. Otóż informacje czy wiedza, które dostajemy za darmo są najczęściej niewiele warte, bo kryje się za nimi drugie dno. No właśnie. Jeśli tym drugim dnem są reklamy albo manipulacja naszymi przekonaniami, to po prostu odrzućmy te źródła, ale zacznijmy dobrze płacić za informacje wartościowe i wtedy opłacani przez nas dziennikarze nie będą zmuszani do szukania jakichkolwiek reklamodawców.

  Utopia? Zapewne. Sto lat temu równość ludzi wobec prawa też była utopią, a dzisiaj jest już normą w większości krajów świata. Może w mediach też trzeba pójść na jakość kosztem ilości.   

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s