Czy Narodowy Bank Polski stał się przytuliskiem i ostatnią stacją dożywiania dla ludzi zasłużonych posłowi Kaczyńskiemu? Elżbieta Chojna-Duch ma zostać podobno doradcą prezesa NBP. Miała już zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ale jej pogmatwana przeszłość lekko skomplikowała sprawę.

  NBP zatrudnia ludzi niekompetentnych, którzy całe zawodowe życie spędzili poza finansami. Adam Lipiński i Paweł Mucha nie są chyba wybitnymi finansistami, a jednak pierwszy z nich został wiceprezesem, natomiast drugi doradcą prezesa. Za ogromne pieniądze Polaków będą teraz bankowcami.

  Pani Chojna-Duch przynajmniej miała zawodowy kontakt z finansami, ale jej kompetencje zdaniem wielu osób nie są najwyższych lotów, natomiast zasługi sprowadzają się głownie do zleconych ataków na poprzedniego pracodawcę wyżej wymienionej pani, czyli płaci się za zdradę.

 Czy Polacy nie mogą mieć normalnego banku centralnego? Czy zyski tego banku muszą trafiać w pierwszej kolejności do „znajomych królika”, którzy przeszli w stan „spoczynku” na jakiś czas albo dożywotnio?

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s