Kiedy w Warszawie przeszedł Marsz Niepodległości w 2018 roku, w którym brałem udział, to portal Stundin napisał o dwustu tysiącach faszystów na polskich ulicach. Kiedy czynny sędzia islandzki wygłasza faszystowskie przemówienia na Islandii, to jest ciszej na ten temat. Wspomniano jedynie w mediach o islandzkim nacjonalizmie.

  „Ziemia islandzka ma być tylko dla Islandczyków”. „Silne państwo islandzkie ma dbać tylko o Islandczyków”. Takie hasła padają na Islandii w drugiej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku, a żeby było śmieszniej, to głosi je bez większej refleksji sędzia Arnar Thor Jonsson. No faszyzm w czystej postaci to jest i nikt nie krzyczy; nie protestują nawet działacze LGBT, bo przecież faszyści właśnie dla nich zaraz zaczną budować na Islandii obozy koncentracyjne. Hi, hi, hi …

  Na całym świecie odradzają się ruch nacjonalistyczne i może nie demonizowałbym tej okoliczności na Islandii, gdyby nie chodziło o sędziego. Wyobraźmy sobie teraz postępowanie prowadzone przez tego osobnika i jego stosunek do podsądnych, jeśli nie będą Islandczykami. Nikt mnie teraz nie przekona, że ten pan będzie obiektywnie oceniał wszystkie sprawy.

  Islandzkie sądy ostatnio nie mają dobrego wizerunku. Wróciła sprawa powołania na sędziów znajomych byłej pani minister od sprawiedliwości – Sigrid Andersen – ponieważ Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał to powołanie za złamanie praw człowieka, a teraz dojdzie do całości obrazu sądownictwa faszyzujący i polityczny sędzia.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s