Lech Kaczyński w ramach integracji z Europą podjął bardzo niekorzystne dla Polski decyzje i zobowiązania, które dzisiaj stawiają Polaków pod murem w dziedzinie „zielonej” energii opartej na całym systemie opłat za emisje dwutlenku węgla. Podobnie jest z kolejnym murem praworządności, która jest wpisana do traktatu i która będzie zawsze wykorzystywana do karania „młodych” demokracji przez demokracje „stare”.  

  Na chwilę wrócę do Kongresu wiedeńskiego z 1815 roku, na którym swoje dyplomatyczne talenty pokazał Talleyrand. To był dla mnie przykład najwyższej sztuki dyplomacji. Francja startowała z pozycji dna porażki, a zakończyła jako główny rozgrywający kongresu. Polska wtedy właśnie ostatecznie przestawała istnieć i dzisiaj de facto wracamy do tej pozycji na własne życzenie po zastosowaniu dyplomacji pisowskiej. Po „tańczącym” kongresie w Wiedniu powstało królestwo polskie z carem rosyjskim na polskim tronie, ale do powiedzenia Polacy w Europie nie mieli nic.

  Po roku 1945 sytuacja się powtórzyła. Francuzi dołączyli do grupy okupującej Niemcy, chociaż przez całą wojnę w większości współpracowali z Niemcami albo przynajmniej podporządkowali się ich władzy. Polacy za walkę na kilku frontach wojennych dostali swój PRL i do powiedzenia nie mieli znowu nic.

  Kiedy w 1989 roku odzyskiwaliśmy wreszcie wolność, to natychmiast wepchnięto nas w objęcia Unii Europejskiej, bo przecież jesteśmy tacy słabi i nieporadni. No właśnie. Yuval Noah Harari napisał w jednej ze swoich książek ogólnie o czarnoskórych i o niewolnikach, że byli intelektualnie słabiej rozwinięci od białych, bo nie mieli dostępu do edukacji i cywilizacyjnych osiągnięć ludzkości. Tworzyło to na wiele pokoleń zamknięty krąg braku możliwości tego rozwoju.  Celem było, oczywiście, odpowiednie dla białych zagospodarowanie czarnoskórych. Wydaje mi się teraz, że z pomocą polskich polityków podobnie próbowano postępować z Polakami, żeby zabezpieczyć tanią siłę roboczą dla starej Europy.

  Ciężko jest pogodzić się z upadkiem ojczyzny, ale jeszcze ciężej jest pogodzić się ze wspieraniem tych, którzy do tego upadku prowadzą. Pisowska dyplomacja rozkłada nasz interes narodowy na łopatki i wkrótce poza Unią zjednoczymy się z Białorusią i Ukrainą. Powstanie Unia Europejska „B”. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s