Jarosław Dobry z Żoliborza stanął w obronie cierpiących zwierzątek, ale zaatakował nadzwyczaj „dobrych” ludzi od Dyrektora i Ojca Rydzyka z Torunia. Hi, hi, hi … Będzie się działo.

  Myślę, że podstawowym problemem w tej sprawie jest finansowanie różnych przedsięwzięć i różnych ludzi przez hodowców tych zwierząt. Podział na lewaków od obrony zwierząt i prawaków od prześladowania zwierząt jest prosty oraz już dawno nieaktualny. No właśnie. Pieniądze nie odróżniają lewicy od prawicy, a chęć posiadania jest podobna u wszystkich ludzi, którzy mogą się różnic jedynie kierunkiem upodobań w tym posiadaniu, dlatego kiedy futerkowcy płacą, to biorą wszyscy i dlatego potentatami w produkcji futer z norek są Duńczycy i Chińczycy, których za prawaków uznać jest trudno, a także są nimi Polacy, chociaż lewakami nie są.

  Jarosław Dobry z Żoliborza przerżnął już raz temat ustawy futerkowej z Ojcem i Dyrektorem z Torunia, a wrócił do tematu dopiero za trzy lata po porażce i po stosownym medialnym przygotowaniu przez media niby nieprzychylne władzy. Nie wiem, jaki będzie wynik obecnego starcia interesów i ideologii, ale bitwę można obserwować z zainteresowaniem, bo będzie ona elementem wielkiej wojny w „zjednoczonej prawicy”.

  Najśmieszniejsze jest w tej sprawie futerkowej jedno: na moje oko jest to jedna z nielicznych spraw, do których poseł Kaczyński podchodzi z sercem. Hi, hi, hi … No, on naprawdę jeszcze może mieć serce. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s