Ostatnio dzieją się dziwne rzeczy przy okazji nieskutecznych działań rosyjskich służb, bo chyba tego z doniesień medialnych na temat otrucia rosyjskiego działacza opozycyjnego należy się domyślać. Nie wiem, ale uznanie za fakt takiej nieskuteczności służb jest dziecinnym postrzeganiem świata. Gdyby Putin chciał, żeby Nawalny został otruty, to Nawalny nie żyłby nawet tygodnia po wyrażeniu takiej woli przez Putina.

  Żyłem w rzeczywistości peerelowskiej, znałem ludzi z różnych służb reżimowych i wiem, że w Rosji ta rzeczywistość i te służby niewiele się zmieniły, zwłaszcza że grają obecnie w najwyższej lidze biznesowej o wielkie pieniądze. Nikt zatem mi nie wytłumaczy, że jakiś bardzo niewygodny facet chodzi sobie swobodnie po rosyjskich ulicach i nie można go zlikwidować w bezpieczny sposób, którym osiągnie się wszystkie pożądane cele takiego zabójstwa.  

  Biorę jeszcze pod uwagę, że Nawalny będzie długo chorował, cierpiał i umrze albo nie będzie zdolny do normalnego życia. Musiałbym wtedy przyznać, że zrobiły to rosyjskie służby i taki był ich cel w tej sprawie. Zobaczymy. Na razie sytuacja jest po prostu śmieszna.

  Dla mnie podstawowym problemem w sprawie Nawalnego jest udział niemieckich lekarzy i samolotu medycznego, który przetransportował chorego do Niemiec. Czy Niemcy mają specjalną koncesję w Rosji na opiekę nad rosyjskimi opozycjonistami? Jeśli Niemcy mogą w Rosji tak działać, to znaczy tylko tyle, że Putin się na to zgadza, a wszystko razem wzięte jest jedynie grą pozorów.

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s