Nowy Minister Zdrowia zaczął z tak zwanym przytupem urzędowanie i mamy najwyższą liczbę dzienną zainfekowanych koronawirusem w Polsce. Niestety. Lekko panu ministrowi nie będzie, ale chyba nikt nie mówił temu panu, że może być lekko, natomiast sam ten pan już dawno temu poznał sytuację polskiej służby zdrowia od jej finansowej strony i teraz, przyjąwszy taką nominację, powinien mieć konkretny plan.

  NFZ jest wrogiem dla wszystkich. Politycy, lekarze i pacjenci mają tak różne oczekiwania wobec NFZ, że kierowanie tą firmą wymaga niemal cudownych umiejętności, ale z drugiej strony nikt o zdrowych zmysłach nie liczy na cuda ze strony takiej instytucji, która nic nie może zrobić z narzuconymi jej schematami działania w zakresie rozliczeń służby zdrowia, a zatem na jej czele wystarczy zwykły księgowy.

  Szczerze zupełnie napiszę, że mam nadzieję na przyzwoitą pracę obecnego ministra. Nigdy nie myślałem, że będę miał jakiekolwiek nadzieje związane z PiS, ale teraz mam taką jedną nadzieję. Od dawna nie było na tym stanowisku pacjenta, co zmienia optykę patrzenia ministra na sprawy służby zdrowia. Od dawna lekarze nie stracili kontroli nad ministerstwem i ustalaniem reguł jego pracy. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe miesiące, bo pandemia może zmieść ministra z resztą partii rządzącej i nie będzie okazji do spełnienia mojej nadziei.

  Rekordem się nie przejmuję, bo i tak najwięcej jest chorych bez objawów. Inaczej może napiszę: moje przejmowanie się rekordem nie ma objawów. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s