Ludzie dali się kolejny raz wprowadzić w stan zniewolenia, w którym większość robi wszystko, czego oczekują władze poszczególnych państw. Niestety, ten stan zniewolenia i jakiejś formy bezmyślności przyszedł tak nagle, że bardzo niewielkie grupy ludzi zdążyły prawidłowo ocenić problem koronawirusa i zastosować właściwe środki zaradcze. Gospodarcze katastrofy na całym świecie na pewno nie rozwiążą problemów epidemiologicznych, a tak naprawdę to teraz została już tylko trzecia wojna światowa do załatwienia tych wszystkich kwestii jednocześnie.

Świat leczy się nowymi pieniędzmi, ale to jest tylko środek doraźny, o czym chyba wszyscy już wiedzą i wszyscy oczekują więcej tego doraźnego środka. Trudno jest zrozumieć takie oczekiwania, kiedy nie ma recept na perspektywę nawet kilku najbliższych miesięcy, bo nie wiemy jeszcze, co w ogóle przetrwa te zawirowania ekonomiczne i kto będzie kogo posiadał. Pomoc socjalna państw dla potrzebujących, oczywiście, jest niezbędna, ale pompowanie pieniędzy w banki jest już zbrodnią, która wyprowadzić może ludzi na ulice całego świata.

Konflikt na linii Ameryka – Chiny jest chyba na tyle poważny, że może dojść do wojny w sensie militarnym. Jeszcze niedawno nikt o zdrowych zmysłach nie powiedziałby tego o tych państwach, ale dzisiaj pandemia dużo zmieniła. Amerykańskie oskarżenia o udział Chin w wyprodukowaniu koronawirusa nie są jałowym gadaniem wariatów, zwłaszcza że powtarza je prezydent USA, za którym mogą pójść miliony desperatów chcących odrobić straty.

Chińczycy podobno dobrze zarobili na koronawirusie i wychodzą szybko na gospodarczą prostą. Czy to będzie nieakceptowalne dla reszty świata? Europa przeżywa jeszcze szok, ale przecież muszą zacząć się „analizy” i poszukiwanie winnych, których trzeba będzie wspólnymi siłami ukarać. Obawiam się teraz, że politycy prawie wszystkich państw europejskich mają na tyle obciążone sumienia, że będą chcieli je oczyścić totalnym atakiem na Chińczyków, którzy z kolei czują się silni i gotowi po prostu do obrony własnych interesów.

Rosja znalazła się w sytuacji ciężkiej, bo przede wszystkim uderzył w nią spadek cen ropy naftowej, która jest również pośrednią ofiarą koronawirusa. Rosja w ciężkiej sytuacji ekonomicznej – wcześniej lub później – zawsze szła na wojnę. W obecnym układzie interesów Rosja może mieć w Chinach wielkiego sojusznika, a to pokojem światowym nie pachnie.

Wojna jest wojną, a kto miałby na niej zarobić. No właśnie. Hi, hi, hi … Czy może chodzić o tych wybrańców jedynego boga, którzy umierają metafizycznie, kiedy reszta ludzkości umiera tak sobie zwyczajnie – biologicznie? Może. W każdym razie dzisiaj mija siedemdziesiąt pięć lat od zakończenia ostatniej wojny światowej.

Piotr Tomski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s