Jedno od wczorajszego wieczora jest pewne: Wielki Strateg z Żoliborza dostał klapsa od swoich. Hi, hi, hi … Teraz każdy może się śmiać z pomysłów posła Kaczyńskiego i pytać, czy na pewno uzgodnił je ostatecznie z posłem Gowinem. Hi, hi, hi …

Wczoraj przekonaliśmy się, że to poseł Gowin ma ostatnie, decydujące słowo w państwie polskim. Wielki Geniusz z Żoliborza nie docenił możliwości małej grupy posłów, którzy wykorzystali okoliczności i rzucili go na kolana. Okazało się, że PiS jest bardzo niepewną organizacją, a większość parlamentarna wisi na włosku. Przeczołgany poseł Kaczyński będzie musiał teraz bardzo uważać ze swoimi pomysłami, bo kolejne klapsy może dostać w każdej chwili, kiedy czegoś nie uzgodni z koalicjantami.

Kabaretowo zobaczyliśmy też wczoraj Sąd Najwyższy, który teraz ma wydać orzeczenie uzgodnione przez dwóch posłów. Hi, hi, hi … Takiego sądu w historii polski chyba jeszcze nie było. Wydawało mi się do wczoraj, że dyspozycyjne były sądy w czasach Stalina, ale oficjalne uzgadnianie decyzji Sądu Najwyższego na poziomie posłów koalicji rządzącej nawet w tamtych czasach nie miało miejsca, bo wszyscy dbali przynajmniej o pozory.

Mam nadzieję, że Polacy zrozumieli powagę sytuacji i wczoraj rozpoczął się ostateczny upadek PiS. Boję się tylko jednego: według nowych procedur wyborczych zawsze będzie wygrywał ten, kto liczy głosy. Czy dlatego Wielki Strateg z Żoliborza wykonał krok w tył?

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s