Wybory prezydenckie przekonały mnie ostatecznie, że politykę polską jako dbanie o dobro wspólne można całkowicie usunąć, a na jej miejsce należy stworzyć od zera obywatelskie struktury zarządzania Polską. I to jest dopiero plan. Hi, hi, hi … Plan jest dobry, tyle że z jego realizacją trafiamy na półkę utopii, które pozostaną w sferze marzeń różnych szaleńców. Szaleńcami chyba nie chcemy być, a zatem … obywatelu nie wybieraj się sam. Hi, hi, hi …

Politycy jako niezbędny element przestrzeni publicznej muszą jednak podlegać kontroli społecznej i na pewno nie wystarczą do tego weryfikacje wyborcze, bo trafiamy w następną utopię – tym razem stworzoną przez samych polityków dla własnej wygody. Kiedyś już wspominałem o pomyśle stosowania prawa karnego w stosunku do obietnic wyborczych i dalej uważam, że dobrym sposobem jest rozliczenie niezrealizowanych obietnic wyborczych na gruncie oszustwa z wyłudzeniem głosu traktowanego podobnie do indywidualnego dobra każdego obywatela. Rozszerzenie kompetencji Trybunału Stanu i uproszczenie drogi do jego sądzenia rozwiązałyby wiele politycznych problemów. Wskazana tu byłaby możliwość sądzenia polityka przed Trybunałem Stanu na wniosek grupy na przykład tysiąca obywateli.

Kolejnym dobrym rozwiązaniem byłoby wybieranie w drodze powszechnych wyborów szefów wszystkich służb specjalnych (oczywiście po znacznym zredukowaniu ich liczby i skonsolidowaniu kompetencji) policji, prokuratury i sądów wszystkich szczebli. Kandydatów na szefów wyżej wymienionych instytucji mogliby zgłaszać ich pracownicy i także grupy obywateli, a wybór należałby do obywateli w normalnych wyborach po normalnej kampanii wyborczej.

Następnym rozwiązaniem powinno być zlikwidowanie możliwości ingerencji w zarządy państwowych spółek przez polityków. W tym przypadku może nie proponowałbym wyborów powszechnych, ale nadzór nad majątkiem społecznym powinny przejąć apolityczne służby z prokuraturą i sądami. Realizowanie interesu państwa w przypadku takich przedsiębiorstw jest na tyle jasnym pojęciem, że nikt nie musi specjalnie wybierać „wybitnych” menedżerów, a wystarczą uczciwi i przyzwoici fachowcy z patriotycznymi przekonaniami. Mam tylko nadzieję, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Hi, hi, hi …

Rozmarzyłem się znowu, ale warto jest mieć marzenia, a przez te marzenia warto jest spojrzeć na wyborcze propozycje kandydatów w obecnych wyborach. Czy coś jest blisko tych marzeń? No właśnie. Hi, hi, hi …

Piotr Tomski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s