Świat obiegła informacja, że Polska zostanie wkrótce zobowiązana przez TSUE do zamrożenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego albo będzie karana kwotą dwóch milionów euro dziennie za niewykonanie zabezpieczenia. Domniemanie jest powtarzane przez wszystkie media nieprzychylne partii rządzącej i chyba ma wywołać „wilka z lasu”. Zobaczymy.

Stanowisko władz jest podobno nieprzejednane i sprowadza się do okrzyku: ani kroku w tył. Wystąpili w tej sprawie już chyba wszyscy politycy PiS, którzy zapewniają przede wszystkim o braku podstaw traktatowych do wpływania KE i TSUE na polskie prawo w kwestii sądownictwa. Wiarygodność tych okrzyków czy zapewnień przerobiliśmy już w przypadku nowelizacji ustawy o IPN i uległości wobec Amerykanów oraz Izraelczyków, co podstawy prawnej też nie miało.

Dyskusja w Polsce o domniemanej karze jest dowodem na ogromną słabość władz polskich, które swój autorytet chcą budować na niuansach traktatowych, ale pomijają samą konstytucję polską, gdzie wyraźnie jest zapisane, że polskie ustawy muszą być przystosowane do prawa europejskiego w poszczególnych jego segmentach.

TSUE dawno temu wyraźnie wypowiedział się na temat wspomnianej Izby Dyscyplinarnej i dlatego ostateczny wynik tego sporu jest jasny, a nie wiemy tylko, jaką drogą trybunał nakaże dojść do tego wyniku. Kara ewentualna będzie zależeć właśnie od tej drogi. Myślę, że najbliższe dni nas oświecą.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s