Ktoś ostatnio fascynował się stwierdzeniem, że Polska nigdy w historii nie prowadziła wojny z Francją, co jest znaczącym zjawiskiem historycznym. Ja mógłbym wymienić setki krajów, z którymi Polska nigdy w historii nie prowadziła wojny i nic z tego by nie wynikało. Historia zresztą łączy nasze kraje w dość dziwne sojusze, dlatego Francuzi z Polakami nie musieli walczyć, żeby mieć ich … do dyspozycji. Ostatnio na przykład najsławniejszy w dyspozycji francuskiej był polski hydraulik. Hi, hi, hi …

Pominąwszy zatem grzecznościowe elementy wizyty prezydenta Emmanuel’a Macron’a w Polsce zajmijmy się jej faktycznym celem. Prezydent francuski nie był przez cały czas grzeczny wobec gospodarzy i wyraził swój niepokój w sprawie naszych reform sądownictwa oraz poparcie dla działań Komisji Europejskiej w tej sprawie. Jego wykład na Uniwersytecie Jagiellońskim na temat europejskich imponderabiliów też miał „podwójne dno” i służył z całą pewnością czemuś innemu niż zacieśnianie przyjacielskich kontaktów. Jaki był więc ten prawdziwy cel przyjazdu Francuza? Przyspieszenie głębokiej integracji europejskiej? Likwidacja państw narodowych w Unii? Jestem przekonany, że właśnie do tego zmierzają nasi politycy. Niestety.

Opozycyjne bajki o Polexicie są po prostu śmieszne, jak i śmieszne są zapewnienia PiS o wstawaniu z kolan czy suwerenności Polski w Europie. Na razie wszystkie „reformy” PiS kończyły się „podkuleniem ogona” i przystosowaniem polskich ustaw do prawa europejskiego również na podstawie mitycznej praworządności. Znaczenie formalne TSUE rośnie z każdym następnym wyrokiem tego trybunału, natomiast krajowi ustawodawcy muszą ustępować. Czy w tej sytuacji niepokój prezydenta Macron’a można uznać za miły gest? Nie. Jest to powiedzenie wprost: my mamy pieniądze, a wy nie macie już nawet swoich zasad i musicie robić to, co wam każemy. Hi, hi, hi …

Piotr Tomski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s