Kiedy wczoraj przeczytałem wypowiedź pani premier Islandii, Katrin Jakobsdottir, na temat zbliżających się trudności gospodarczych na Islandii w roku 2020, to zrozumiałem, że czas zaklinania rzeczywistości się skończył i trzeba zejść na ziemię. Politycy islandzcy asekuracyjnie mówią o trudnościach gospodarczych, ale tak naprawdę mamy już poważny kryzys.

Na Islandii drastycznie spadła liczba turystów, a zatem na wyspę przyszło dużo mniej pieniędzy niż zakładano nawet przy ostatnich inwestycjach w branżę turystyczną. W 2019 roku nastąpiły pierwsze bankructwa restauracji i głośny upadek linii lotniczych WOW, ale ogólnie Islandczycy zachowywali się swobodnie, jakby nie działo się nic złego. Czy turyści wrócą i dalej dadzą się kręcić na … lód i lawę? Wątpię. Hi, hi, hi …

Rybołówstwo islandzkie również przechodzi ciężki okres, a symbolami tych problemów są, moim zdaniem, przypadki zatruć łososiem hodowanym na Islandii i podanie w 2019 roku w restauracjach na Islandii ostatnich homarów z islandzkich wód. No właśnie. Homary do islandzkich restauracji trzeba już sprowadzać z Kanady albo Szkocji. Jest źle. Łososie w hodowli chorują i nie nadają się często do sprzedaży, ale właściciele farm rybnych dopuszczają też do sprzedaży ryby z bakteriami lub insektami. Nikt rozsądny nie kupuje łososia.

Problemy pojawią się również na rynku nieruchomości. Obecne ceny nieruchomości są skutkiem spekulacji i powolnego prowadzeniu prac budowlanych, co mogło się zdarzyć tylko na Islandii. Hotele stoją prawie puste, a mieszkania się nie sprzedają. Jeśli uwzględnimy do tego, że największym inwestorem w nieruchomościach są fundusze emerytalne, to mamy … duży problem. Wysokie czynsze za najem mieszkań i wysokie raty za mieszkaniowe kredyty mogą wkrótce doprowadzić do katastrofy.

Skala problemów Islandii wobec polskich problemów jest niczym. Islandczycy potrafią zarabiać na naiwności reszty świata i przerzucać obciążenia na innych, co udowodnili w 2008 roku. Teraz Islandczycy zarabiają na sprzedaży swoich uprawnień do emisji CO2, natomiast Polacy ponoszą za te emisje ogromne koszty. Czas się obudzić i realnie ocenić sytuację. Ideologiczne fikcje nie mogą decydować o losach społeczeństw, które w zasadzie niczym się od siebie nie różnią.

Piotr Tomski

 

2 uwagi do wpisu “To musi być rok realizmu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s