Zakończył się bez podpisania porozumienia szczyt klimatyczny w Madrycie i to jest świetna wiadomość dla szarych obywateli, bo przynajmniej na razie nie będzie nowych obciążeń. Klimatystyczni „duchowni” i biznesmeni muszą teraz poczekać rok do spotkania w Glasgow, żeby zobaczyć nowe źródła dochodu.

Na polskim podwórku niektórzy twierdzą, że premier Morawiecki stanął na wysokości zadania w negocjowaniu z Unią Europejską neutralności klimatycznej do roku 2050. Niektórzy krzyczą o narodowej tragedii i mordowaniu Polaków smogiem, niektórzy mówią o odroczeniu polskiej zgody do czerwca przyszłego roku z powodu wyborów prezydenckich, a niektórzy mają cały ten klimatyczny kit w … zakończeniu drogi, która zaczyna się w jamie ustnej. Problem jest dla wszystkich i pytanie polega jedynie na tym, ile Polacy dopłacą do europejskich ideologów? Dopłacanie na obecnym poziomie już wstrzymuje rozwój naszej ojczyzny, natomiast zwiększenie obciążeń zrobi z Polski skansen i dziewiczy teren do zajęcia przez obcy kapitał.

Wiele rejonów świata nie podlega klimatycznym rygorom i prowadzi politykę w stylu – po nas już tylko potop. Nie powstrzymamy zatem zmian klimatu (przy założeniu, że emisja dwutlenku węgla rzeczywiście determinuje te zmiany) bez stosowania przez wszystkich jednakowych reguł. Dlaczego Europejczycy mają przystosować się do życzeń obrońców klimatu, kiedy Hindusi, Amerykanie, Rosjanie czy Chińczycy tego nie zrobią? Nie rozumiem tych ustaleń i chyba już nikt tego nie rozumie, bo opowieści o poczuciu odpowiedzialności czy obowiązku wobec planety są infantylne, a przede wszystkim kojarzą się z poziomem intelektualnym naćpanych hipisów z lat sześćdziesiątych poprzedniego wieku, co w poważnej dyskusji eliminuje te argumenty definitywnie.

Mam nadzieję, że rozsądek zwycięży. Kpiny z Grety Thunberg dają nową nadzieję, bo ludzie nie lubią być oszukiwani w tak prymitywny sposób. Oszustwa w drobnych sprawach wzbudzają w ludziach myśli, że może dochodzić do oszustwa również w sprawach poważnych. Myślenie zawsze jest optymistyczne. Hi, hi, hi …

Piotr Tomski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s