Choroba jest w naszym kręgu kulturowym czymś na tyle ważnym, że łączy wszystkich we współczuciu i powadze. Zdarzają się oczywiście wyjątki, ale generalnie wszyscy starają się uszanować potrzeby ludzi chorych czy ich spokój. Wyjątki zatem zasługują na wyjątkowe potraktowanie i co najmniej na … wykluczenie.

Podobno karetka pogotowia ratunkowego była pod willą prezesa Kaczyńskiego którejś nocy po jego wyjściu ze szpitala. Podobno stan zdrowia prezesa nagle się pogorszył i nie wiadomo, co będzie dalej z polityczną działalnością prezesa. Podobno prezes nie chce się rehabilitować. Podobno … Szukanie taniej sensacji jest żenujące, ale też błędem jest nieinformowanie o stanie zdrowia Kaczyńskiego, bo to generuje patologiczną ciekawość.

Nie wiem, w jakim stanie zdrowia jest obecnie prezes Kaczyński i powiedziawszy prawdę, to nie bardzo mnie ta kwestia interesuje, ale muszę te przecieki zdrowotne znosić i słuchać o ewentualnych rozpadach partii lub sile partyjnego „zakonu”. Nie wiem, kiedy w Polsce wszystko będzie odbywać się transparentnie i zgodnie ze standardami cywilizowanego świata, w którym stan zdrowia osoby de facto rządzącej państwem nie może być ukrywany. No, chyba że wracamy do czasów Breżniewa i ZSRR.

Życzę prezesowi zdrowia i radości, ale muszę być szczery i muszę stwierdzić, że dla Polski i dla Polaków lepiej będzie, jeśli przez najbliższe cztery lata prezes bez reszty poświęci się rehabilitacji oraz leczeniu. Napiszę więcej: wyjątkowo w zaistniałej sytuacji to, co jest dobre dla Polski i Polaków, jest również dobre dla prezesa Kaczyńskiego.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s