Kiedy polityk mówi, że kolejny raz został oszukany przez innego polityka, to należy się zastanowić nad rozumem tego oszukiwanego. Ile można pozwolić się oszukiwać? Kiedy oszukiwanym jest „genialny strateg”, to wyraźnie coś w przekazie partyjnym zawodzi.

Wizerunek partii rządzącej Polską legł w gruzach w Europie i mam nadzieję, że wyborcy włączą wreszcie myślenie i wybory jesienne nie będą takie jednoznaczne dla PiS. Obiecywane w wyborach do europarlamentu wpływy w Unii Europejskiej sprowadzają się w tej chwili do absurdalnych twierdzeń, że to polski głos decyduje o najpoważniejszych wyborach personalnych w unijnych instytucjach. Tak. Ten głos mógł zablokować pewne decyzje personalne i PiS tego do końca nie wykorzystał, układając się znowu z Niemcami, którzy … nie dotrzymują słowa.

Upokorzenie Pani Beaty Szydło w europarlamencie było przełomowym momentem w tworzeniu propagandy sukcesu PiS na europejskich salonach. Pokonał podobno Panią Premier polski europoseł Biedroń. Hi, hi, hi … Ile znaczą w tej sytuacji głosy pięciuset tysięcy Polaków głosujących na Panią Szydło? No właśnie.

Po układach z Komisją Wenecką kierownictwo PiS mogło wyciągnąć odpowiednie wnioski i nie podejmować pertraktacji z oszustami. Nic przecież nie stałoby się Polakom, gdyby godnie i zgodnie z układem sił politycznych w Europie po zablokowaniu szalonego Holendra usunęli się w honorowy cień. Niestety. Wielki strateg musiał znowu próbować z kolan wstać i znowu walnął nosem w podłogę. Cieszy się jednak, bo nosa nie złamał, a mogło być gorzej i mógł go złamać.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s