Pewien prokurator został przeniesiony na funkcję zwykłego prokuratora w rejonie z wysokiej funkcji w jednej z prokuratur nadzorczych i do tego ma dojeżdżać trzysta kilometrów do roboty. Acha! Najgorsze w tym wszystkim jest to, że on ma dwoje chorych rodziców, którymi musi się opiekować.

Współczuję rodzicom, że mają syna prokuratora. Jedynie tyle pozytywnych uczuć mogę w tej sprawie wyrazić. Poza powyższym współczuciem mogę napisać, że takie błyskawiczne przeniesienie prokuratora musi mieć podstawy, a zatem – na podstawie moich doświadczeń z prokuratorami – facet powinien siedzieć i płakać.

Nieudolny pan Zbyszek jest mi bardzo daleki i daleko mi do wspierania go w tym jego bezsilnym zarządzaniu największą „rodziną mafijną” w Polsce, która tworzy „kastę” prokuratorską, ale każde jego działanie, służące oczyszczeniu szeregów prokuratury z ludzi podejrzewanych o uwikłanie w świat przestępczy, jest asumptem do dobrych myśli o panu Zbyszku. Wiem, że nawet pan Zbyszek, który jest wyjątkowo złym człowiekiem, potrzebuje dobrych myśli od innych ludzi. Hi, hi, hi …

Prokuratora bronią już sędziowie, Rzecznik Praw Obywatelskich i cała rzesza kolegów z prokuratury. Działa stare polskie porzekadło: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Wiemy przynajmniej, z kim mamy do czynienia. Ustawa o prokuraturze daje pewne narzędzia do ręcznego sterowania tą instytucją i należy z nich korzystać bez względu na „szczekanie psów przy karawanie”.

Przy tej sprawie mam do pana Zbyszka tylko jedno pytanie: kiedy następni?

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s