Cieszę się, że polski premier znalazł się w grupie polityków, która zapobiegła wyborowi Franka Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. Franek pokazał wielu Polakom wyjątkową niechęć i nie miał prawa kierować instytucją, w której podstawą powinien być obiektywny ogląd rzeczywistości bez uprzedzeń na tle narodowym, religijnym czy ideologicznym. Symboliczne zwycięstwo jest teraz ważne.

Problem jednak jest bardziej złożony i sam symbol nie ma tu praktycznie znaczenia. Komisja Europejska pełni ostatnio funkcję policjanta dla niepokornych w Unii i dlatego wybór takiej szefowej może okazać się wejściem z deszczu pod rynnę. Nie wiem, czy polski premier o tym pomyślał. Nie wiem, czy polski premier znał wypowiedzi tej pani na polskie tematy. Obawiam się teraz, że znowu plan polskich działań przewidywał jedynie zablokowanie wyboru Timmermansa i nic więcej. Polityczna piaskownica. Timmermans zresztą ma być zastępcą Ulki von der Leyen.

Kiedy pierwszy raz jako dziecko usłyszałem o niemieckiej arystokracji w serialu „Stawka większa niż życie”, to do dzisiaj się śmieję z ich „sztywności” charakteru i potrzeb materialnych skierowanych na ratowanie posiadłości rodowych. Niestety. Niemiec i arystokrata to już zbyt wiele w czasach liberalnej równości wszystkich ludzi świata. Hi, hi, hi … A tak na marginesie to ta niemiecka symbolika się strasznie pokręciła: połączyć komunistkę Angelę z arystokratką Ursulą w liberalnej demokracji? Prochy Hitlera poruszają się ze zgryzoty w moskiewskich magazynach po takich skutkach jego marzeń o trzeciej rzeszy niemieckiej.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s