Zamieszanie związane z wyborem szefa Komisji Europejskiej doskonale obnażyło system zarządzania Unią Europejską. Demokracja w tym systemie po prostu nie istnieje.

Trzy osoby z europejskich państw na szczycie G-20 w Japonii ustaliły między sobą kandydata na szefa komisji, po czym reszta „maluczkich” w Europie miała te ustalenia przyjąć bez zastrzeżeń. No i może tak by się stało, gdyby nie chodziło o idiotę, który narobił sobie wrogów przez kilka lat pracy w strukturach unijnych jako zastępca szefa Komisji Europejskiej. Ten idiota dobił wszystkich udziałem w różnych krajach unijnych w kampanii wyborczej do europarlamentu po stronie partii reprezentujących przede wszystkim lewicę i LGBT, chociaż jego funkcja wymagała bezstronności. W Polsce opowiedział jeszcze o seksualnym wykorzystaniu go przez duchownego, co złamało mu młodość.

Wojny o pozycje różnych osób w Unii i właściwie wykraczające poza traktat wyroki TSUE mają podporządkować rządy krajowe Komisji Europejskiej. Inaczej mówiąc, przez najbliższe pięć lat ma nastąpić koniec państw narodowych w Unii Europejskiej. Do tego jest potrzebny idiota, który nie będzie liczył się z „maluczkimi” i będzie ślepo realizował plany Niemiec i Francji.

Jedna noc wystarczyła jednak do weryfikacji zasad funkcjonowania Unii Europejskiej. Okazało się szybko, że „maluczcy” też mają głos. Niewiarygodne! Można mieć własne zdanie. Zobaczymy, oczywiście, jak długo można mieć to własne zdanie, ale początek nie jest zły.

Nie myślałem, że jeszcze kiedyś to napiszę: premierze Morawiecki, jestem z Panem.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s