Prezes Kurski z TVP wczoraj znowu wyraził dumę z „piku” oglądalności w czasie meczu piłkarskiego reprezentacji Polski z reprezentacją Izraela. No cóż! Człowiek ograniczony umysłowo też by zrozumiał, że piłka nożna w wykonaniu narodowej reprezentacji ma ogromną publiczność. Dlaczego prezes TVP tego nie rozumie i cieszy się „pikiem”, który dotyczy reprezentacji narodowej? Nie rozumiem. Hi, hi …

Pamiętam lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku i osiągnięcia telewizji polskiej z tamtych czasów. Nie słuchałem jeszcze jako dziecko dobrych rad rodziców i siedziałem godzinami przed telewizorem, w którym widziałem Polskę wielką, wspaniałą i wspaniale zarządzaną. A ilu Polaków było zadowolonych z tego, że dostają wystarczającą ilość cukru na kartkowy przydział? A mięsa to jeszcze im zostawało dla sąsiadów z tego przydziału. Tak było w polskiej telewizji. Widziałem w telewizji te twarze szczęśliwych robotnic, prawie jak widzę dzisiaj w telewizji szczęśliwe twarze matek po wpłacie na konto pięciuset złotych lub twarze emerytów po otrzymaniu „jarkowej trzynastki”. Czterdzieści lat minęło i mamy dalej partyjną telewizję za nasze pieniądze.

Prezesowi Kurskiemu dalej będzie „pikowało” dla prezesa Kaczyńskiego, ale Polacy będą z tego mieli tylko dodatkowe koszty utrzymania telewizji, partii i całego tego towarzystwa wzajemnej adoracji pod znakiem … No właśnie. Ostatnio nie wiem już nawet, jakie idee łączą to towarzystwo? Zrobiło się jakoś tak pusto, niepatriotycznie, „onucowato” i … koszernie. I tylko pani Holecka jest niezmiennie z siebie zadowolona.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s