Kościół katolicki w Polsce chce utrzymać swoją dominującą pozycję za cenę kłamstw, które są powtarzane na wielu poziomach od wielu lat i doszły wreszcie do ściany. Nikt nie powie już, że czegoś nie wiedział o ludziach prowadzących Kościół katolicki w Polsce.

Film braci Sekielskich był bardzo mocnym dokumentem, który dodatkowo odebrałem osobiście, bo dość dobrze znałem kilka lat temu jednego z występujących tam księży. Mój znajomy nie był oskarżany o pedofilię, ale ukrywał jednego z księży pedofilów i upierał się przy swoim prawie do goszczenia we własnym domu tego, kogo chce gościć. No cóż! Mówienie o prawach wobec ludzi, którzy łamią wszelkie prawa, jest co najmniej głupie.

Nie jestem katolikiem. Jestem ateistą, który chciałby bardzo uwierzyć w prawdziwego Boga. Moja mocna reakcja na film w relacji z absurdalnymi wywodami wielu katolików czy hierarchów kościelnych była jednak przejawem przyzwoitości. I to jest właśnie podstawowy problem ludzi Kościoła w Polsce: oni stracili przyzwoitość.

Mówienie o roli Kościoła katolickiego w historii Polski jest teraz ważne. Dlatego trzeba mówić o roli Kościoła w niszczeniu Słowian z ich Bogami. Dlatego również trzeba mówić o roli Kościoła katolickiego w przeprowadzeniu rozbiorów Polski w osiemnastym wieku. Dlatego też trzeba mówić o roli Kościoła w tworzeniu agentury Służby Bezpieczeństwa zwłaszcza w kontekście obrad „okrągłego stołu”. Prawdziwa historia Kościoła w Polsce jest zatem dopiero do napisania, bo dalsze jej zakłamywanie nie ma najmniejszego uzasadnienia ani nie ma ku temu najmniejszej potrzeby.

Prawda Was wyzwoli, bracia katolicy.

Piotr Tomski

2 uwagi do wpisu “Dokąd idziesz Kościele

  1. Czytam właśnie książkę Winicjusza Kossakowskiego pt. „Polskie runy przemówiły”. Książka ta pokazuje niepodważalne dowody na to, że Słowianie przed „zaprowadzeniem chrześcijaństwa” (tak jak dziś się „zaprowadza demokrację”) znali pismo i na pewno mieli swoje święte księgi, zwane Wedami, które watykański okupant zniszczył, a nam wmówił, że byliśmy niepiśmienni. Jednym z dowodów jest moneta wojewody Sieciecha z końca XI w. na której są napisy runami słowiańskimi. Oznacza to, że jeszcze wtedy znaliśmy nasze własne pismo.
    Ja ateistą nie jestem, ale i katolikiem też nie. Ja po prostu wierzę, więcej jestem pewny że świat duchowy istnieje, bo po śmierci mojego ojca doświadczyłem zjawisk, które można uznać za paranormalne (jak np. włączenie się na 10 sekund radia, którego wtyczka nie była w gniazdku – to było dzień po śmierci mojego taty). Nie poddaję się natomiast żadnym dogmatom, doktrynom itp.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s