Tomasza Sakiewicza nigdy nie darzyłem sympatią, szacunkiem czy uznaniem. Nigdy też nie czytałem regularnie jego prasy, która po sporadycznych lekturach była dla mnie … nieakceptowalna, chociaż byłem wyborcą PiS. Wszelkie wystąpienia telewizyjne pana Sakiewicza były dla mnie niemiłym doświadczeniem i unikałem dłuższego oglądania jego popisów.

Po takim nastawieniu do osoby trudno oczekiwać czegokolwiek, ale nie byłem też przygotowany na tak spektakularny upadek tego pana. Upadek! Jeśli ktoś atakuje polityka z powodu miejsca pracy jego brata, to jest po prostu upadek. Cała seria ataków na Konfederację w wykonaniu pana Sakiewicza od kilku dni jest orgią pustego zła. A to ktoś służył w armii radzieckiej, ale nie mógł nie służyć, bo urodził się i wychował w Związku Radzieckim. A to ktoś spotykał się z Nocnym Wilkiem. A to ktoś jeździł do Moskwy i ma tam przyjaciół. A to Korwin mówił dobrze o Putinie. A to Trump przegra wybory przez protesty Polonii w USA. A to Kozlowska robiła u kogoś doktorat, ale go nie zrobiła. I tak jest od kilku dni ciągle. Do tego jeszcze grupa wiernych piesków pana Sakiewicza wyszczekuje te brednie wszędzie, gdzie tylko ich słuchają. Można, swoją drogą, dobrze tę grupę zidentyfikować dzięki stylowi ataków na Konfederację.

Wiele razy już przepraszałem, że głosowałem na PiS i przyczyniłem się do wzrostu znaczenia takich panów Sakiewiczów. Po tych podłych atakach na Konfederację jednak muszę jeszcze raz napisać: przepraszam, że głosowałem przez wiele lat na PiS. Na PiS już nigdy nie zagłosuję, a w 2019 roku wszystkie moje głosy ma Konfederacja albo jej inne wersje wyborcze. Acha, z racji przynależności do okręgu wyborczego będę głosował na Pana Bosaka.

Piotr Tomski

 

 

 

2 uwagi do wpisu “Brudna kampania wyborcza

  1. Twoje wpisy inspirują do przemyśleń moich poglądów na poruszaną tematykę i czasami je koryguję. Spostrzegłem, że u osób mających ugruntowane ortodoksyjne zdanie (a więc zero wątpliwości) na jakikolwiek temat, stosunkowo często zdarza się zmiana orientacji o przysłowiowe 100%, co można ująć następująco:
    – najlepszym celnikiem bywa były nawrócony przemytnik,
    – …………. policjantem ………………………………….. złodziej,
    – …………….dewotką …………………………………………. dziwka,
    – …………….dziwką …………………………………………… dewotka,
    – …………… ateistą …………………………………………… dewociarz, ministrant
    – …………… dysydentem ……………………… zwolennik władzy lub ideologii,
    – itd, itd…
    Przyczyną często bywa doznane rozczarowanie kiedy stwierdzimy dwulicowość, cwaniactwo towarzystwa i idoli, których popieraliśmy.
    Zakończę anegdotą: kiedyś w Izbie Gmin rozsierdzona posłanka palnęła Churchillowi „panie premierze, pan jest kompletnie pijany. Ooczyywiście, a paani szkaaradniee brzydka i złoośliwaa. Aale ja juutro będę trzeźwy”. Życzę nam wszystkim, aby nasi PO-PISdowi politycy w końcu tak jak Winston otrzeźwieli i wzięli się do współpracy, bo pedały, żydki i kibole zaczną rządzić jeżeli kler ich nie powstrzyma.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s