Dzisiejsza decyzja Parlamentu Europejskiego w tak zwanej sprawie „ACTA2” z całą pewnością jest nowym ograniczeniem Internetu, które może przynieść ogromne ograniczenie wymiany informacji, ale może też nie mieć większego wpływu na przeciętnego użytkownika sieci. Życie tak naprawdę pokaże, jak ta decyzja przełoży się na funkcjonowanie Internetu.

Prawa autorskie obowiązują wszędzie i każdy sąd na świecie musi je rozstrzygać, nakazywać opłaty za nie czy chronić w inny sposób. Nie potrzeba do tego specjalnych dyrektyw lub algorytmów „ochronnych”. W tym ujęciu decyzja dzisiejsza jest praktycznie zbrodnią przeciwko wolności. Po co chronić w tak dziwny sposób coś, co już jest chronione? No właśnie.

Argumenty strony przeciwnej w zasadzie sprowadzają się do grania na poczuciu sprawiedliwości i krzywdy autorów, którzy są „ograbiani” z dochodów za swoją pracę autorską. Trudno jest z takimi argumentami dyskutować, bo każdy przyzwoity człowiek musi to wspierać. Myślę, że w tym jest największy problem: słuszne idee wykorzystać do podłych celów.

Na uwagę zasługuje też fakt, że mamy do czynienia dopiero z dyrektywą, a implementacja jej do krajowych regulacji w krajach unijnych może mieć decydujące znaczenie. W Polsce problem przekłada się na plemienny podział między PO i PiS, a przedsmak był już w głosowaniu nad dyrektywą, kiedy europosłowie PiS byli jej przeciwni, natomiast europosłowie PO wszyscy głosowali za przyjęciem dyrektywy. Przełożenie dyrektywy na ustawy krajowe będzie zatem zależało od wyniku najbliższych wyborów parlamentarnych.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s