Poszły informacje o wizycie prezesa Kaczyńskiego w klasztorze w Częstochowie i złożeniu kwiatów dla Matki Boskiej. Wszystko miało się odbyć w czasie powrotu z konwencji partyjnej w Katowicach i w ramach modlitwy o pomoc Matki Boskiej w wygraniu wyborów.

Z punktu widzenia Matki Boskiej nie wiem, czy warto pomagać komuś, kto nie dba o dzieci nienarodzone i nie zmienia prawa o aborcji w Polsce, mimo wcześniejszych obietnic. Czy warto pomagać komuś, kto zamilkł w temacie wyjaśnienia śmierci własnego brata, chociaż do wyborów szedł z hasłami przeciwnymi? Czy warto pomagać komuś, kto mówił o konieczności ujawnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI, a teraz twierdzi, że obnażenie jednego z największych aparatów zła w historii Polski jest niepotrzebne?

Zastanówmy się nad hasłami i emocjami w przemówieniach prezesa Kaczyńskiego. Dzieci! Czy wiarygodny jest facet, który nie spłodził przez całe życie nawet jednego dziecka, ale mówi, że dzieci są najważniejsze? Mógł jeszcze powiedzieć, że obowiązkiem każdego człowieka jest prokreacja.

Mam wrażenie, że prezes żyje teraz w duchu Gazety Wyborczej i, jak dziennikarze tej gazety, prezes jest najlepszym znawcą spraw z życia katolików, obowiązków katolickich i grzechów najcięższych. Może uwierzyłbym w tę przemianę prezesa, ale wyżej wymienione aborcja, Smoleńsk i aneks jakoś stoją mi przed oczami.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s