Nigdy nie widziałem u Pana Tuska najmniejszych nawet przejawów inteligencji, ale nigdy nie przypuszczałem, że dobierze sobie doradcę, który po porady chodzi do Prezesa Kaczyńskiego. Czy to znaczy, że Pan Kaczyński doradzał Panu Tuskowi? Na to chyba wyszło. Przypuszczam teraz więcej: za wszystkie błędy Pana Tuska mogą odpowiadać prowokacyjne porady Pana Kaczyńskiego.

Nie wiem, czy można traktować poważnie kogoś, kto otrzymawszy propozycję pracy, idzie po poradę do konkurencji. Podstawowe zasady współżycia społecznego temu przeczą. Otwarte mówienie o tym w relacji do wielkich, wspaniałych zasad moralnych niesionych na sztandarach PiS jest co najmniej przejawem politycznej głupoty. Prezes prawdopodobnie zakłada, że już nikt go nie słucha, jeśli opowiada takie historie. Każdy myślący człowiek zapyta przecież, do kogo dzisiaj chodzi Pan Morawiecki po porady. I co powie Prezes? Przychodzi do mnie, bo ja jestem najpiękniejszy na świecie?

Mam nadzieję, że Polacy włączyli myślenie i już nie pozwolą politykom bez zasad oraz bez wyobraźni manipulować narodem tak dumnym ze swojej godności.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s