Premier Morawiecki pojechał do byłej prezes Sądu Najwyższego i rozmawiał z nią o czymś w tajemnicy. Żarcik?! Niestety, jest to prawda, którą potwierdziły już obie strony tej potajemnej dyskusji. Dla dodania smaku sprawie należy zauważyć, że spotkanie odbyło się w gmachu Sądu Najwyższego w gabinecie prezesa.

W polskojęzycznych mediach niemieckich ukazała się dzień po spotkaniu dziwna informacja, że Małgośka Gersdorf zostanie dalej prezesem, ale walczy również o powrót do orzekania wszystkich sędziów przeniesionych w stan spoczynku w ramach ostatniej reformy. Wiadomość zmodyfikowały media polskie, ale ciągle było to podawane w kontekście ustaleń z premierem i ujawnione przez Małgośkę jako osobę niedotrzymującą słowa. Potwierdził tę umowę częściowo sam premier, pisząc właśnie na temat nieujawniania treści rozmów. Taki to pisowski żarcik?! Niestety, boję się teraz, że to jest prawda. Utwierdziła mnie dodatkowo w tym przekonaniu przecząca wypowiedź pani poseł Pawłowicz, która ostatnio bardzo się rozmija z praktykami PiS.

Gersdorf w chwili mianowania do Sądu Najwyższego była podobno człowiekiem Kaczyńskich i może powrócić na „właściwe” tory, czyli może zostać człowiekiem Kaczyńskiego. W końcu ona bierze do ręki, co tam jej włożą. Hi, hi, hi… PiS natomiast bierze wszystkich ze wszystkich stron, żeby tylko uznali wielkość, przenikliwość polityczną i dalekowzroczność dożywotniego prezesa. To pisowskie branie ma podobno rozszerzyć elektorat, co podobno już pokazują sondaże, a wszystkie wybory mają potwierdzić. No właśnie. Wyborcy na szczęście swój rozum mają i patrzą i słuchają.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s