Wybory w Szwecji nie przyniosły zasadniczej zmiany władzy, chociaż ich wynik jest dowodem na siłę idei narodowych. Nie wiadomo przy tym, czy te wybory odbyły się uczciwie, czy zupełnie nie przypadkiem jacyś ludzie pomogli partii rządzącej, usuwając karty z głosami na Szwedzkich Demokratów. Pierwsze doniesienia medialne o tych fałszerstwach są zastanawiające, bo po Szwedach tak prymitywnych „numerów” się nie spodziewałem. Do czego jednak są zdolni ludzie dla utrzymania władzy? Do wszystkiego!

Trzecią siłą w parlamencie szwedzkim będzie zatem partia o wyraźnym charakterze narodowym. Łza się kręci w oku i ciśnie się pytanie, dlaczego w Polsce taki układ nie jest możliwy? Dlaczego nasze organizacje narodowe są tak mocno podzielone i nie potrafią się porozumieć dla dobra sprawy?

Przykro mi jest szczególnie teraz, kiedy zawiodłem się na partii rządzącej i nie mam na kogo oddać mojego głosu. Przykro mi jest, kiedy czytam na Twiterze obelgi, chamskie komentarze czy złośliwe uwagi wymieniane przez ludzi o zbliżonych poglądach, wyznających podobne wartości, ale podzielonych na „atomy” społeczne nie zdolne do współpracy poza zakłamanymi, partyjnymi stadami. Przykro mi jest, kiedy prawda zdewaluowała się do zera, a liczy się bezalternatywne popieranie przekazu poganiaczy stad.

No cóż! Pozostaje czekać na rozsądek Polaków i modlić się o ten rozsądek. Cuda się zdarzają. Na razie dla mnie przynajmniej w Rejkiawiku pozostaje wymuszony bojkot wyborów samorządowych.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s