Przez wiele lat byłem wyborcą PiS. Kierowałem się prostą zasadą wybierania mniejszego zła i dlatego też głosowałem na Andrzeja Dudę. Niestety. Rok temu zawiodłem się ostatecznie na prezydencie z PiS, a całkiem niedawno definitywnie pożegnałem się z myślą o głosowaniu na PiS. Dlaczego? Bo wszystko, co od trzech lat robi ta partia, jest przekombinowane.

Analizowanie tych trzech lat nie ma dzisiaj sensu i nie chcę nawet tego robić bez nabrania stosownego dystansu. Muszę jednak napisać o sprawie, która mnie bardzo zabolała. Chodzi o zmianę ordynacji wyborczej do parlamentu europejskiego, co w założeniu pozbawi mniejsze ugrupowania możliwości wprowadzenia europosłów, a przy okazji wymusi na opozycji zjednoczenie i może znowu zadziałać na niekorzyść PiS. Przekombinowane!

Cała Europa zmienia preferencje polityczne i partie prawicowe czy raczej konserwatywne będą wygrywać wybory, natomiast w Polsce może być odwrotnie, bo konserwatywna partia rządząca nie ma wyobraźni. Przypomina to zresztą rok 2007, kiedy PiS stracił władzę na rzecz PO. Nie wiem, co jest przyczyną tego braku wyobraźni, ale na pewno należy w zaistniałej już drugi raz sytuacji rozważać konkretną zmianę przywództwa.

Przekombinowaniem jest też „bicie piany” w telewizorach na posiedzeniach dwóch komisji sejmowych, które mogłyby służyć autentycznemu naprawianiu Polski, gdyby załatwiły swoje sprawy w odpowiednim terminie, w odpowiedni sposób i w ciszy, żeby cały świat nie musiał oglądać bezsilnego państwa polskiego i bezkarnych, aroganckich przestępców z sądów, prokuratur i różnych urzędów. „Bicie piany” w telewizorach w wykonaniu TVP jest ogólnie przekombinowane, a ludzie biorący w tym udział powinni płacić do Skarbu Państwa za zmarnowany czas antenowy.

Przekombinowaniem jest nowe wsparcie dla odnawialnych źródeł energii po wycofaniu tego wsparcia zgodnie z wyborczymi obietnicami PiS. W sprawę po prostu nie mogłem uwierzyć, ale polecam każdemu dokładne jej zbadanie dla otrzeźwienia w popieraniu PiS. Odtrąbiono rok temu sukces spółki energetyczne po zerwaniu umów na zakup energii z ferm wiatrakowych, za co państwo może zapłacić w europejskim arbitrażu ogromne odszkodowania, po czym po roku ogłasza się nowe, wielomiliardowe dotacje dla nowych i starych producentów energii odnawialnej.

Myślę ostatnio, że te kombinacje mogą być częścią większego planu, w którym chodzi o przekazanie władzy nowej formacji politycznej. Już się boję, kto to będzie.

Piotr Tomski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s