W Polsce pobyt w więzieniu wiąże się z grypsowanie albo z niegrypsowaniem. Niestety, nikogo ten problem nie omija, a z państwem prawa nie ma to nic wspólnego. Próbowano zaklasyfikować grypsowanie jako subkulturę więzienną, ale chyba tylko lewaccy zboczeńcy uwierzyli w ten prawny fenomen. Poseł Gawłowski zatem będzie grypsował albo nie będzie grypsował. No i wybór nie będzie tak do końca zależał od niego, bo muszą rozkminić jego związki z gejowskimi wspólnikami w sprawie; to będzie konieczne.

Wyjąwszy ministra Ziobro, nie życzę nikomu pobytu w więzieniu. Hi, hi, hi… Uważam, że jest wiele innych – lepszych – środków karnych od izolowania człowieka na kilka lat bez precyzyjnie określonego celu. Areszt ten cel ma, natomiast kara pozbawienia wolności w większości przypadków w Polsce ten cel traci. Poseł Gawłowski mieści się więc w kategorii uzasadnionej izolacji, moim skromnym zdaniem, ale już po trzech miesiącach czy nawet wcześniej to uzasadnienie przestanie istnieć. Czynności powinny być, przeprowadzone szybko, sprawnie i skutecznie. Po deklaracji o grypsowaniu poseł powinien złożyć całą serię deklaracji, a wymiar sprawiedliwości powinien złożyć swoją deklarację w kwestii jego sprawy. I po sprawie! Poseł jest podejrzany o przestępstwa o podłożu finansowym i kara powinna mieć właśnie taki charakter. Poseł powinien stracić wszystko i odpracować społecznie stosowną, realną liczbę godzin, choćby zamiatając ulice swojego Szczecina.

W Polsce, niestety, będzie inaczej. Polacy dołożą do tego pana mnóstwo pieniędzy, żeby usatysfakcjonować populistów i ich wyznawców, a następnie uwolnić tego pana z jego kasą. Jeśli w areszcie nie nastąpi tak zwany przełom w sprawie, a poseł Gawłowski zacznie sztywno grypsować, to my Polacy możemy już mieć pewność porażki i same straty.

Osobnym pytaniem jest dotychczasowy udział różnych prokuratorów w tej sprawie. Dlaczego sprawa stała się „aresztowa” po tylu latach? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, ale myślę, że odpowiedź dla prokuratorów prowadzących na przestrzeni wielu lat sprawy posła Gawłowskiego można zamknąć w jednym słowie: współudział.  Przy tym już prawie trzy lata rządzi tym interesem niepodzielnie pan Ziobro. O co chodzi? Chodzi ewidentnie o współudział. Hi, hi, hi… Pan Ziobro musi siedzieć!

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s