Od piątku mamy znowu wiele wypowiedzi wielu ludzi, które dotyczą ważnych dla Polaków wydarzeń z historii pamiętanej jeszcze przez żyjących. Niektórzy mówią, że historię omawia się dobrze dopiero w chwili, kiedy umrze ostatni jej uczestnik. Można pisać różne wywody, ale podobno dopiero ten powyższy dystans czasowy daje pierwszą możliwość obiektywnej oceny wydarzeń. No cóż! A może to jest tak, jak z zaleceniami typu: nie dyskutuj z wyrokami sądów albo nie oceniaj ludzi a tylko ich czyny? Wyroki sądów na całym świecie podlegają dyskusji, a ocena ludzi jest wręcz konieczna do zawarcia z nimi znajomości bądź współpracy. Współczesna filozofia poprawności i relatywizmu zaszła tak daleko w zakłamywaniu, że wkrótce ludzie całkowicie przestaną myśleć na rzecz realizowania środowiskowych schematów, nastawionych na zabawę, przyjemność, zysk i sukces. Na historię nie będzie miejsca, a jej analizy staną się zbędnym obciążenie, które zakłóca fajną zabawę i wkurza fajnych ludzi.

Podam najprostszy przykład fajnej córki generała, która teraz wchodzi do polskiej polityki. Nie wolno nam jej oceniać! Nie wolno oceniać jej tatusia, bo przecież on służył Polsce do samej śmierci! Do córki dołączmy fajny „salon” warszawski z fajnymi aktorami na czele. Acha! Generał przed samą śmiercią się nawrócił i wyspowiadał, a to już w ogóle jest super. I córeczka napisała nawet jakieś książki o byciu córeczką towarzyszką. Ale to są fajne rzeczy!

Prawda zawsze jest tylko jedna i na pewno nie leży po środku. Złych ludzi trzeba karać i obnażać ich zło. Przyzwoici ludzie mają takie obowiązki i koniec. Naiwnością jest stosowanie wydumanych zasad do oceny prostego zła. Po drugiej wojnie światowej w Norymberdze nikt nie przestrzegał prawa, kiedy skazywano zbrodniarzy niemieckich, a zbrodniarze polscy mają być fajnymi staruszkami.

Piotr Tomski

15 uwag do wpisu “Spory o historię określają współczesnych

  1. W Norymberdze też byli „równi i równiejsi”. Jednych czekał stryczek, a innych…paszport i wyjazd do USA. Teraz, jak widać, też nie ma sprawiedliwej oceny, a jedynie emocjonalne podsumowania „fajnych” generałów. Eh.. nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Myślę, że gdyby nawet Temida zdjęła opaskę z oczu to by miała problem z oceną człowieka któremu historia mieszała dobre uczynki ze złymi. Generał miał dobre początki i b. dobre zakończenie swojej epopei pokojowo przekazując władzę. Nie wiem, czy ktokolwiek inny, nawet Piłsudski, dałby sobie radę z problemami jakie Generałowi postawiło życie.
    A córka? No cóż, broni ojca, a że najlepszą obroną jest atak …

    Polubienie

      1. Być może źle zrozumiałem Twój post zakładając, że chcesz negatywnej oceny Gen. Jaruzelskiego i Jego córki. W tym kontekście podałem przykład oceny Piłsudskiego. Obaj panowie mieli podobne sytuacje, obaj dokonali zbrojnego zamachu, ale Piłsudski na demokratycznie wybrany i parlament, rząd i struktury państwa, a Jaruzelski na demokratycznie wybrane związki zawodowe, które niedemokratycznie dążyły do destrukcji państwa. Obaj panowie nie mogli też dokończyć swojego „dzieła”, bo Piłsudski zmarł, a Niemcy napadli na Polskę, a Jaruzelski oddał pokojowo władzę, aby uniknąć rozlewu krwi.
        Nie wiemy co by było, gdyby sytuacje opisane wyżej nie zaistniały, dlatego trudno dokonać obiektywnej oceny, gdy sprawcy nie żyją.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Dobrze zrozumiałeś mój tekst, a nie zgadzam się z Twoją oceną. Obaj panowie są dla mnie negatywnymi postaciami w naszej historii, a „dzieła” takich postaci nigdy się nie kończą, bo na szczęście większość ludzi do tego nie dopuszcza. Zgadzam się na pewno z tym, że trudno obiektywnie ocenić tych panów zwłaszcza po wszystkich próbach zdobienia z nich bohaterów narodowych.

        Polubienie

      3. Co do Jaruzelskiego to nie będę się rozwodził. Poruszę krótko tylko dwie kwestie. Pierwsza – na filmie pt. „Towarzysz Generał” jeden z rosyjskich dysydentów powiedział, że ZSRR nie zamierzało wcale wkraczać do Polski w 1981 r., bo mieli na głowie wojnę w Afganistanie. Nie było więc zagrożenia sowiecką interwencją zbrojną. Jaruzelski z własnej inicjatywy wprowadził stan wojenny łamiąc przy tym mkonstytucję RPL z 1952 r. co stwierdził nawet sąd w jednym z wyroków nazywając WRON grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Druga sprawa to podejrzenie, że Jaruzelski był sowiecką matrioszką, o czym podobno wiedział Jaroszewicz i dlatego go zabili. Nie trzeba chyba wspominać o zamordowaniu górników z wujka. Pokojowo przekazał władzę? To wszystko było już wcześniej ustalone, komuchy wiedziały że to musi paść bo gospodarka leżała. Dzięki tzw. transformacji ustrojowej (ściema dla maluczkich) komuchy i solidarnościowcy tzw. „opozycja konstruktywna”) dogadali się i obwłowili grabiąc polski majątek narodowy. Jedni i drudzy są po prostu zdrajcami stanu i w II RP by zawiśli za to co zrobili.
        Co do Piłsudskiego to krótko wymienię i opiszę kilka powodów dla których uważam Piłsudskiego za zdrajcę. 1) na pewno miał związki z masonerią, choć nie wiem czy był masonem – po przewrocie majowym zmienione zostało godło Polski – orzeł z zadartymi do góry skrzydłami zamieniony został na orła z opadniętymi skrzydłami, korona z zamkniętej stała się otwarta, na korpusie orła pojawiły się gwiazdki (masońskie). Godło z 1919 r. wg zasad heraldyki oznaczało państwo suwerenne, niezależne od nikogo. Godło z 1926 r. symbolizuje państwo zależne, słabe, podporządkowane. No i usunięcie krzyża świadczy o tym, że nie jest to już państwo katolickie. 2) do przewrotu majowego wiele w Polsce zbudowano (jak choćby port w Gdyni) czy zreformowano (reforma walutowa Grabskiego). Od 1926 r. Polska się staczała i pogrążała w autorytaryzmie. 3) Piłsudski przed bitwą Warszawską uciekł do kochanki, a dowodzić musiał gen. Rozwadowski. To jego plan dał nam zwycięstwo. Piłsudski wrócił o dzień za późno. Gdyby nie Rozwadowski przegralibyśmy z bolszewią. 12.08.1920 Piłsudski wręczył Witosowi swoją dymisję ze stanowiska naczelnego wodza i naczelnika państwa. Kilka lat po zamachu majowym rozwadowski został zamordowany (chyba w 1928 r.) 4) Piłsudski był niewierzący i kard. Hlond nie chciał go pochować na Wawelu. Stało się to dopiero po interwencji papieża. 5) Piłsudski był szanowany przez Hitlera – gdy ten zajął Polskę w X 1939 r. przed Wawelem kazał wystawić straże aby pilnowały grobu Piłsudskiego. 5) Piłsudski zwalczał endecję, a Żydom na wszystko pozwalał – np. spokojnie działała sobie wywrotowa żydowska organizacja komunistyczna Bund. 6) Piłsudskiemu nie zależało na tym, aby Wielkopolska należała do Polski, co sam przyznał jednemu ze zszokowanych powstańców wielkopolskich. 7) często się mówi, że był bałagan, wszyscy się ze sobą w sejmie kłócili i Piłsudski zrobił zamach, aby zaprowadzić porządek – to fakt tylko że się nie mówi, że to przez Piłsudskiego był ten bałagan, bo to on wymusił aby była ordynacja proporcjonalna z bardzo niskim progiem ( 2% albo 3%) wejścia do Sejmu a nie większościowa. Przez to w Sejmie było nawet i 20 partii więc nie dziwne, że był bałagan. 8) Niektórzy twierdzą że Piłsudski naprawdę nazywał się Ginet Selman i był Żydem. Co do ostatniego nie wiem czy to prawda czy nie, ale wszystko co wcześniej wymieniłem jest prawdą. Kto ma chęć niech poszuka i sprawdzi. Oczywiście to nie jest całość aktu oskarżenia wobec Piłsudskiego.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Należy sobie powiedzieć jasno parafrazując Wincenta Rostowskiego: sprawiedliwości nie ma i nie będzie (?!). W Norymberdze skazano tak naprawdę tylko garstkę ludobójców niemieckich z czego część szybko wypuszczono z więzień i wrócili do Niemiec kierować fabrykami takimi jak Bayer (spadkobierca zbrodniczego IG Farben). Nie mówiąc już o zbrodniarzach komunistycznych, którzy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Co się zaś tyczy historii to są jakby to ująć dwie historie. Jedna oficjalna, zakłamana czy wręcz sfarbykowana, której się nas uczy w szkołach, na uniwersytetach i wałkuje się ją w mediach. Druga zaś to ta o której się nic nie mówi dlatego, że to jest ta prawdziwa. Na jej potwierdzenie są różne dokumenty. Dużo jest przykładów ja podam jeden. Rewolucja bolszewicka, czyli październikowa. Wersja oficjalna – dokonali jej Lenin z Trockim mówiąc, że car uciska naród, że trzeba zakończyć udział w I wojnie światowej itp. Lud to kupił i carat został obalony. Czyli wg oficjalnej wersji Rosjanie sami dokonali rewolucji, obalili cara i doprowadzili do tego, że potem dostali rządy niesamowitego terroru z zamordowaniem 20 milionów obywateli, gułagami itd. Ogólnie po rewolucji mieli dużo gorzej niż przed rewolucją. A historia nieoficjalna, czyli ta prawdziwa o której w szkole nie uczą. Brzmi ona tak, że Lenin z Trockim po nieudanej próbie wywołania rewolucji w 1905 r. uciekli do USA. Tamtejsi przemysłowcy i bankierzy zapewnili im wikt i opierunek (mieli np. lodówkę co na owe czasy był wielkim luksusem) i gdy nastał dogodny moment do ponowienia rewolucji przemycili ich najpierw do Szwajcarii skąd przez Niemcy (dzięki ich wydatnej pomocy) zostali przetransportowani pociągiem do Rosji. I co robili wiemy. Nie tylko bankierzy i przemysłowcy z USA finansowali rewolucję bolszewicką w Rosji. Zrobił to też ówczesny rząd USA, który dał zdaje się 20 mln $ na ten cel – są oficjalne dokumenty z decyzją o przekazaniu tej kwoty na ten cel. Jest o tym mowa w książce pt. „Prawdziwa historia klubu Bilderberg”. Zatem prawda jest taka, że to nie Rosja ale USA i Niemcy stoją za rewolucją bolszewicką. Polecam stronę Klubu Inteligencji Polskiej. Tam jest dużo prawdziwej historii.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s