Wspomnienia Polaków z tamtego momentu w dziejach są bardzo różne i na pewno nie można generalnie określić, co było wtedy najważniejsze. Jestem w tej dobrej sytuacji, że mam właściwie wspomnienia fragmentów rodzinnych rozmów, emocji i ogromnego zaangażowania rodziny w jedną tylko sprawę jednej osoby. Tak. W mojej rodzinie była tylko jedna ofiara w marcu 1968 roku, o którą martwiła się cała rodzina.

Syn siostry mojego ojca był w tym czasie studentem warszawskiej politechniki i w zasadzie nie brał udziału w żadnych demonstracjach czy politycznych wiecach, ale w jakiś przypadkowy sposób został zatrzymany na ulicy w Warszawie, a następnie trafił prosto do wojskowej jednostki karnej w Orzyszu na Mazurach, gdzie odbył zasadniczą służbę wojskową w warunkach specjalnych. Jeździłem do niego na przysięgę, jeździłem odwiedzać go na poligonie i później po przeniesieniu go do Morąga jeździłem do znajomego żołnierza zawodowego do domu, gdzie kuzyn przychodził nielegalnie na rodzinne spotkania. Zatrzymanie, areszt i karna jednostka wojskowa to jest dla mnie zestaw „marca 68’.

W moich wspomnieniach „marca ’68” nie ma nawet jednego Żyda i jednego obrazu prześladowań rasistowskich czy narodowościowych. Wszystko natomiast kojarzy mi się z rozruchami młodzieżowymi i brutalnymi interwencjami policji, które w moim otoczeniu były długo omawiane w kontekście politycznego zniewolenia, braku wolności słowa i blokowania przedstawień teatralnych.

Żydzi pojawili się w moim obrazie „marca ’68” dopiero we Francji w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku w rozmowach o emigracji marcowej, ale wcale nie były to dyskusje o prześladowaniach, bo w Paryżu dowiadywałem się o ludziach, którzy po tych wyjazdach z Polski byli w całkiem dobrej sytuacji, co trudno było odnosić do naszej biedy i naszego zniewolenia. Żydzi nie byli więc prześladowani w moim przekonaniu, a po prostu ktoś zrobił im przysługę i umożliwił wyjazd do lepszego świata Europy Zachodniej lub Stanów Zjednoczonych.

Mój obecny stosunek do „marca ’68” jest bardziej złożony i bardziej … „rasistowski”. Niestety. Żydzi zasłużyli sobie na mój specjalny stosunek i nie wiem, co teraz może mnie przekonać, że traktuję ich niesprawiedliwie. Podobnie zresztą mam ze stosunkiem do reżimowych władz z szeregowym Jaruzelskim na czele, który tak bardzo tych Żydów prześladował, że wysyłał ich do wolnego świata – świata marzeń milionów obywateli żyjących pod sowieckim butem.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s