Usłyszałem dzisiaj ministra od zdrowia i leczenia z polskiego rządu, który zaplanował rozwój badań nad nowymi lekami w Polsce, co ma być elementem uzdrawiania całego systemu lecznictwa publicznego. Nie jestem specjalistą od produkcji leków, ale nie jestem też idiotą, który uwierzy w możliwość opracowania nowych leków (wolnych od praw patentowych koncernów farmaceutycznych) i wdrożenia ich do produkcji w czasie krótszym od dekady. W tym samym czasie inni pójdą tak daleko, że Polska znowu zostanie z tak zwaną ręką w nocniku po wydaniu góry szmalu na przestarzałe leki. Ot i pomysł Radziwiłła mamy.

Polska jest gigantycznym rynkiem leków i jako rynek możemy już dyktować warunki. Właśnie na tym dyktowaniu warunków powinno się skupić ministerstwo, natomiast produkcję leków pozostawić po prostu fachowcom, których można dokładnie kontrolować bez specjalnego dofinansowywania. Byłoby prościej i lepiej, ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o wydanie nowych pieniążków dla ściśle określonej grupy ludzi i zrobienie nowej propagandy, na którą nabiorą się przeciętni ludzie, powierzchownie analizujący informacje.

Radziwiłł miał sen lekomana: będę miał własne leki prawie za darmo i bez żadnych ograniczeń i jak jest bosko. A jakie będzie przebudzenie? Dymisja będzie po „szóstym” królu, mam nadzieję.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s