Od dwóch lat Polska „należy” do reformatorów z podobno zjednoczonej pierwszy raz w dziejach prawicy. Z trzech władz z „idealnego” podziału władz dwie są w rękach powyżej wspomnianych reformatorów, ale ta trzecia jest obca. Niestety. Nikt nigdy tej trzeciej władzy nie wybierał w drodze normalnych, demokratycznych wyborów.

Mówienie o niezawisłości czy niezależności sędziów jest kpiną z rozumu. Zacznijmy od stworzenia w Polsce Sądu Najwyższego, który powstał dziwnym trafem przed powstaniem Polski. Czy to nie dziwi? Trudno jest znaleźć jakiekolwiek konkrety na temat powstania tej instytucji i sposobu rekrutacji do niej sędziów, bo trudno jest przyznać się do powstania państwa fikcyjnego z fikcyjnym sądem oraz fikcyjnym (też podrzuconym przez Niemców) naczelnikiem tego państwa. Boli bardzo prawda o naszym państwie.

Po 1945 roku kolejny zaborca ułożył sądy według swoich potrzeb i właściwie do dzisiaj ten układ funkcjonuje bez zmian. Wszelkie zapowiedzi reform są tylko iluzją, a opcji „zero” nikt nie odważy się zastosować, chociaż to jedyna możliwość poprawy sądownictwa polskiego. No właśnie. Czy nie ma wyjścia z tej sytuacji?

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s