Obecna wizyta prezydenta USA w Polsce jest dużym faktem, bo w dotychczasowej historii tych wizyt nie było niczego wyjątkowego. Polska stała się obecnie w pewnym sensie przedmiotem gry pomiędzy mocarstwami, które realizują przeciwstawne cele polityczne i przede wszystkim ekonomiczne. Polska ostatnio ciągle pouczana przez europejskich „przyjaciół” nagle stała się obiektem „zalotów” światowego giganta. Tak. Przemówienie Trump’a na Placu Krasińskich w Warszawie było po prostu jednym, wielkim pochlebstwem. Nie było żadnych uwag o zagrożonej demokracji czy praworządności, co ostatnio Polakom mówią „wielcy” z Europy na każdym kroku.

Mam zatem duży problem do rozwiązania z moim zespołem przekonań. Wzruszyło się dzisiaj moje polskie serce bardzo dzięki panu Trump’owi, ale czy to wystarczy do zamknięcia oczu na historię? Nie. Czy mam zapomnieć, że odpowiednik pana Trump’a zdradził tych ludzi, którzy właśnie na Placu Krasińskich ginęli, kiedy Amerykanie mieli przerwę w handlowaniu nimi między Teheranem a Jałtą? Czy padło słowo: przepraszam? Niestety. Niech więc pan Trump uderzy się w swoją amerykańską pierś, a potem dopiero mówi o honorze.

Jan Woliński

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s